Ministerstwo Rolnictwa poinformowało o złagodzeniu sposobu szacowania strat po wymarznięciach.

Wojciech Mojzesowicz podkreśla, że o potrzebie zmiany sposobu szacowania szkód mówiło się od lat.

Za absurdalne Mojzesowicz uważa też nadal obowiązujące łączenie dochodów osiąganych z całej prowadzonej działalności do wyliczenia strat poniesionych np. tylko w produkcji roślinnej, ale obecne złagodzenie kryteriów przyjmuje z zadowoleniem: - Zmiana jest w dobrym kierunku. Od lat mówiliśmy, że takie szacowanie strat to absurd. W tym absurdzie trwaliśmy długo.

Zdaniem Mojzesowicza – za długo.

Za to minister powinien podać się do dymisji. To są dziesiątki tysięcy protokołów, nagle odmienia się wszystko – mówi. - Rzecz dotyczy wielu ludzi, każdy z nich powinien otrzymać protokół. Wielu rolników już machnęło ręką, teraz znów będą się zastanawiać, czy wziąć pomoc. To odsuwa pomoc w czasie o 2-3 miesiące. Ktoś zachowuje się, jakby kierował furmanką, a nie ministerstwem.

Jutro o godzinie 14 w Ministerstwie Rolnictwa odbędzie się spotkanie ministra Marka Sawickiego i rolników protestujących wcześniej w Szczecinie i Bydgoszczy.

- Dowiemy się między innymi, czy na pewno nie będzie zapowiadanej wcześniej modulacji dopłat bezpośrednich. Kombinowanie jest do potęgi, dlatego nie wierzę już w zapewnienia wiceministra, że modulacja nas nie dotyczy, chcę dowodów.