PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Kontraktacja wiąże i... dzieli

Kontraktacja wiąże i... dzieli

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 12-04-2013 09:51

Tagi:

Czy kontraktacja to dobrowolna i sprzyjająca obu stronom umowa, czy raczej smycz, a może całkiem wnyki ?



Zawierałem umowę w zupełnie innej sytuacji gospodarczej - mówi Piotr Żukowski z Wiercin.

- Wtedy Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Nowym Dworze Gdańskim była jedynym odbiorcą mleka w okolicy. Minęło wiele lat, zmieniła się zasadniczo sytuacja na rynku - a ja nie mogę się uwolnić od skutków zawartej wtedy umowy.

Umowa jak cyrograf

Umowa zawarta ze spółdzielnią na czas nieokreślony przewiduje oczywiście warunki rozstania.

Zapis tego dotyczący nie wydaje się zagadkowy: "Umowę zawiera się na czas nieokreślony. Może ona być rozwiązana w formie pisemnej: 1. W każdej chwili za zgodą obu stron; 2. Za 6-miesięcznym wypowiedzeniem przez każdą ze stron". I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie mały dodatek, zawarty w przyjętym później cenniku, zmienianym co roku: w okresie sześciomiesięcznego wypowiedzenia rolnik pozbawiany jest ok. 20 proc. ceny za każdy odstawiony litr.

- Taką "premię za ciągłość dostaw" wprowadzono dopiero wtedy, kiedy na rynku odbiorców mleka zaczęła się konkurencja - mówi Piotr Żukowski.

A w tym stanie rzeczy rolnik może już tylko zastanawiać się, czy umowy nie zerwać. Na taką ewentualność umowa przewiduje jednak sankcję w postaci kary w wysokości trzymiesięcznej produkcji mleka obliczonej według wielkości miesięcznej dostawy poprzedzającej zerwanie umowy.

Od tych sankcji przewidziano odstępstwo w przypadku "stosowania rażąco niskich cen za dostarczone mleko".

Ale tu już zaczynają się wątpliwości. Co oznacza sformułowanie rzekomo precyzujące ten warunek: "Za rażąco niskie ceny strony uważają ceny niższe co najmniej o 15 proc. średniej ceny stosowanej przez konkurencyjnych odbiorców z terenu województwa pomorskiego i warmińsko-mazurskiego".

- Bo co to znaczy "konkurencyjni odbiorcy"?

- pyta Piotr Żukowski. - Dla mnie jest to konkretny zakład, który chciałby ode mnie odbierać mleko, płacąc 15 proc. więcej. Dla OSM taki zapis oznacza wszystkich odbiorców mających siedzibę na terenie wskazanych województw. A mógłbym oddawać mleko np. do Piątnicy, która też odbiera mleko z naszego terenu, a nie ma tu siedziby.

Cena to nie jedyny powód, dla którego pan Piotr chciał się rozstać ze spółdzielnią.

- Spółdzielnia ta nie pozwala mi się rozwijać, a nie mogę się od niej uwolnić - mówi Piotr Żukowski. - Nie doradzają, nie prowadzą obrotu paszami. Jak się rozwijać?

Rolnikowi nie udało się doprowadzić do porozumienia - rozmowy z zarządem nie przyniosły skutku.

Rad nierad Piotr Żukowski wypowiedział w pierwszych dniach stycznia zawartą umowę, a ze swoim problemem zwrócił się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Ale wtedy zarząd poczuł chęć do rozmów.

- Zadzwoniła do mnie kierowniczka skupu - że zapraszają na posiedzenie rady. Powiedziałem, że nie mam czasu.

Ale rzuciłem wszystko i pojechałem.

I co się okazuje? Nie ma prezesa i przewodniczącego rady. To ja przerwałem pracę i pojechałem, a ich nie było! Księgowa zaproponowała mi podpisanie umowy, że kwota potrącenia z litra mleka może być zabrana z udziałów.

Trochę wcześniej prezes proponował, żebym zrzekł się praw członka. Odmówiłem oczywiście.

Cennik do decyzji zarządu

Okres wypowiedzenia spółdzielnia policzyła od początku następnego miesiąca, toteż potrąceń z "premii za ciągłość dostaw" dokonano za luty. I tu na dostawcę czekała niespodzianka. Jak dowiedział się z rachunku, obcięto mu 20 gr "premii za ciągłość", i... dodano 5 gr "dopłaty według decyzji zarządu".

- Takiej dopłaty nie ma w żadnych regulaminach i cennikach - mówi Piotr Żukowski. - Słuchy chodziły, że są takie dopłaty, ale nie wierzyłem w to, bo przecież wszyscy członkowie spółdzielni są traktowani jednakowo i rozliczani według jednego cennika. W końcu jestem członkiem spółdzielni i wydawało mi się, że o wszystkim wiem... Jak z tego wynika, spółdzielnia jednak uwzględnia szczególny rodzaj członka, o którego trzeba szczególnie dbać. Czyżby fakt, że Piotr Żukowski zwrócił się do UOKiK i naszej redakcji (pisaliśmy o tym wcześniej w portalu) uczynił go takim szczególnym członkiem?

Szczególnego traktowania pan Piotr doświadczył jeszcze kilka razy.

- W połowie lutego było zebranie.

Wyciągnąłem regulamin, miałem kilka pomysłów na usprawnienie działalności - opowiada. - Po raz pierwszy od dwóch lat na zebranie pofatygował się prezes. Jak zacząłem go słuchać, to doszedłem do wniosku, że chce wyprowadzić mnie z równowagi albo zniechęcić do zabrania głosu - cytował szyderczo moje wypowiedzi, nie wymieniając mojego nazwiska. Wtedy doszedłem do wniosku, że to nie jest warte moich nerwów.

Moje pomysły zostawiam dla siebie, na odchodnym nie będę ich uczył.

Jak wyjaśnia prezes spółdzielni Ryszard Masalski, premia za ciągłość dostaw "uzależniona jest od wypracowanych w Spółdzielni efektów. Powyższa premia nie dotyczy dostawców, którzy poprzez wypowiedzenie umowy kontraktacyjnej nie przyczyniają się do zwiększania ilości skupowanego mleka, co ma wpływ na relacje ekonomiczno- -finansowe Spółdzielni". Równie wiele można sie dowiedzieć na temat rachunku wystawionego panu Piotrowi: "Odnośnie zapytania w sprawie ceny pana Piotra Żukowskiego, Zarząd OSM informuje, iż kształtowanie ceny skupu mleka odbywa się zgodnie ze Statutem Spółdzielni - ceny skupu mleka ustala Zarząd, zatwierdza Rada Nadzorcza".

Umowa do decyzji UOKiK

Czy umowa zawierana z dostawcami przez Okręgową Spółdzielnię Mleczarską w Nowym Dworze Gdańskim nie narusza warunków konkurencji?

- Nie może być tak, żeby rolnik musiał być zobowiązany do trwania w umowie, zawartej tak dawno w czasach monopolu - mówi pan Piotr.

Dodajmy: w istocie zmienianej cennikiem przyjmowanym co roku przez spółdzielnię, a wpływającym niekorzystnie na możliwość rozwiązania umowy przez rolnika. W treści umowy nie ma zapisu pozwalającego spółdzielni na takie kształtowanie cennika.

Czy umowa kontraktacyjna ze swej istoty nie zobowiązuje odbiorcy mleka do stosowania "premii za ciągłość dostaw"? Czy spółdzielnia może w ten sposób zmieniać warunki umowy, że pozbawia rolnika na pół roku jednej piątej należności za odebrany surowiec wtedy, kiedy zapowiada on rozwiązanie umowy odpowiednio wcześnie, aby spółdzielnia zapewniła sobie ciągłość dostaw?

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów - jak się dowiadujemy - nie badał podobnej sprawy. Trzeba mieć nadzieję, że zbada ją obecnie, bo problem dotyczy wielu rolników. Po miesiącu nie ustalono jednak zbyt wiele: UOKiK wystąpił do spółdzielni o nadesłanie dokumentów.

- Po analizie skargi, w tym tygodniu Urząd wszczął postępowanie wyjaśniające.

Postępowanie wyjaśniające prowadzi się "w sprawie", co oznacza, że nie jest ono skierowane przeciwko konkretnym przedsiębiorcom, a jedynie ma na celu zbadanie mechanizmów działających na określonym rynku - wyjaśnia Maciej Chmielowski z biura prasowego urzędu.

Tyle tylko, że postępowanie wyjaśniające wszczynane jest z urzędu, powinno zakończyć się po 30 dniach, a w sprawach szczególnie skomplikowanych po 60 dniach. Tu 30 dni urząd potrzebował na wystąpienie do spółdzielni o potrzebne informacje po otrzymaniu skargi od pokrzywdzonego. Czyżby wcześniej UOKiK nie miał wiedzy o podobnych praktykach?

Czas płynie, a pan Piotr już traci finansowo.

Spółdzielczość oczkiem w głowie władz?

Umocnienie pozycji rolnika wobec odbiorcy jego produktów jest potrzebą znaną od lat. Co zrobić, aby to rolnik zarabiał na wytwarzanych przez siebie produktach, a nie tylko dawał zarobić przetwórcom i handlowcom? Jak umocnić jego pozycję? - zastanawiają się rolnicy, a także decydenci tworzący im warunki do prowadzenia działalności.

Krótko przed objęciem stanowiska ministra Stanisław Kalemba widział potrzebę włączenia rolnika w łańcuch żywnościowy. Na posiedzeniu sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi stwierdził: - Trzeba odbudować spółdzielczość, odbudować to, co było - czyli rolnik, skup, przetwórstwo - włącznie z handlem. Przecież wiemy, jak spółdzielczość wygląda w Unii - prowadzi sklepy i ma dostęp do konsumenta.

Rolnik-producent jest uczestnikiem kapitałowym tego przedsięwzięcia. Moim zdaniem jest tak, że nikt nam nie przeszkadza, a my za mało robimy. Możemy zrobić więcej. Wystarczy skorzystać z doświadczeń europejskich, gdzie mali producenci - mając nawet tylko kilka krów i parę hektarów - są członkami spółdzielni, która skupuje, przetwarza, ma własne sklepy. Proponuję wyjechać do kilku regionów, w których tak właśnie jest. Dlaczego my tego nie robimy?

Uważam, że dopóki nie pomożemy rolnikom wejść kapitałowo do poszczególnych ogniw łańcucha - tylko zamkniemy rolnika w oborze, na polu - to niestety, niewiele poradzimy. Nie ma przeszkód w przepisach europejskich, wręcz są wzory do naśladowania.

Minister Stanisław Kalemba zapowiedział również nadanie sprawom spółdzielczości większej rangi. Zapowiedział też utworzenie specjalnego departamentu w Ministerstwie Rolnictwa, który miałby wspierać rolnika w osiąganiu odpowiedniej pozycji w kontaktach z odbiorcą jego towarów.

W sierpniu ub.r. minister powtórzył deklarację umacniania spółdzielczości, zapowiadając zmiany w prawie, które mogłyby ją odbudować. Usłyszeliśmy to także w lutym. Ale nic nie wskazuje na to, aby zapowiedzi miały się urealnić. Kuleje wciąż - ze skutkiem dla ekonomii i kieszeni rolnika - spółdzielczość, ale przez to upada coś więcej: przekonanie, że wspólne działanie to szansa na zrobienie więcej niż można zrobić samemu.

Wiceminister Kazimierz Nalewajk w odpowiedzi na poselską interpelację wskazał bowiem na kolejny ważny aspekt sprawy: "Spółdzielnie działające na obszarach wiejskich są znaczącą częścią życia społeczno-gospodarczego swoich środowisk. Poza potencjałem gospodarczym, reprezentują potencjał społeczny, demokratyczne zasady postępowania wewnątrzspółdzielczego oraz przedkładanie potrzeb społecznych swoich członków nad maksymalizację zysku. W związku z powyższym, spółdzielnie działające na obszarach wiejskich mogą być bardzo ważne w kontekście Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich, jak i programu Leader. Niewątpliwie dalsza promocja i wsparcie konsolidacji producentów m.in. w grupy producentów rolnych, w tym spółdzielnie, mogą odegrać kluczową rolę dla podniesienia konkurencyjności i wzrostu gospodarczego europejskiego rolnictwa i obszarów wiejskich. Jednym z sześciu wspólnotowych priorytetów rozwoju obszarów wiejskich, przyczyniających się również do realizacji Strategii Europa 2020, jest poprawa organizacji łańcucha żywnościowego i promowanie zarządzania ryzykiem w rolnictwie. Ponadto propozycja legislacyjna odnosząca się do wsparcia rozwoju obszarów wiejskich po roku 2013 zakłada, że cel ten może zostać osiągnięty m.in. poprzez kontynuację wsparcia tworzenia grup producentów rolnych, w tym spółdzielni".

Mamy 896 grup producentów rolnych, z czego 30 proc. funkcjonuje w formie spółdzielni. Największą dynamikę przypisuje się spółdzielczości mleczarskiej - w kraju funkcjonuje obecnie 221 spółdzielni mleczarskich.

I to przez nie większość rolników wyrabia sobie opinię o zaletach wspólnego działania.

Sytuacja pana Piotra nie jest w żaden sposób wyjątkowa. Czy jego determinacja zmusi urzędy do działania i sprawi, że podziękują mu inni rolnicy? Czy ryzyko działalności dalej będzie dźwigał rolnik, ku radości innych elementów łańcucha żywnościowego?

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (7)

  • Jaś 2013-04-13 09:28:19
    Jak głupi, to są skazywani zaocznie, zrywają umowy i płaco i płaczą. Myśleć trza, chłopaki. I nie bać się wszystkiego. Najwięcej się płaci za głupotę. Wtedy każda spółdzielnia jest skuteczna. W życiu ma się wybór: płyniesz z prądem, albo tam, gdzie chcesz.
  • D POD 2013-04-13 09:22:40
    Dostał się bo nie dotyczy tych spółdzielni, które skutecznie blokują aby prawda o nich się NIE ukazała .Rolnicy są skazywani w sądach za zerwanie umów zaocznie .PŁACO I PŁACZĄ.
  • teD23 2013-04-12 23:40:28
    Potwierdzam że nieuzasadniony "szantaż" spółdzielni mleczarskich to standard i aż dziw że taki artykuł dostał się na ogólno- Polskie media bo zazwyczaj było to wyciszane .Z własnego doświadczenia wiem że przed sądem można wygrać ale ile to kosztuje nerwów to już nie będę pisał .W swoim wypadku to nawet pracownicy spółdzielni posuwali się do kłamstw byle mnie wkopać ale umowa w moim wypadku była tak prymitywna (choć podobna do opisanej ) że łatwo ją podważyć przy pomocy początkującego adwokata ( starzy brną w układy i dążą do ugody bo i tak należy się im odsyp) tak więc lekko nie jest a układ powiązań rodzinnych i kumoterstwo jest tak wielkie w spółdzielniach że stanowiskach są dziedziczone od pokoleń i walczą o każdego "niewolnika " by na nich robił >
  • POD 2013-04-12 19:53:00
    STRACH POWODUJE ŻE MLECZARNIE WYKORZYSTUJĄ TO SYTUACJE .
  • ciekawy 2013-04-12 19:43:15
    A nie masz takich skutków wypowiedzenia, jak tu opisane? Bo jeśli powiesz "czołem" i pół roku dostaniesz jedną trzecią mniej, to prędko będziesz :(
  • poszkodowana 2013-04-12 19:41:47
    Zwracam się z prośbą do wszystkich osób poszkodowany przez spółdzielnie i szantażowane umowami aby zjednać siły i razem walczyć.
  • arszczecin 2013-04-12 17:26:46
    ja mam w umowie taki zapis, nie zaakceptowanie ceny przez producenta jest równoznaczne z wypowiedzeniem przez niego warunków umowy. czy to działa w dwie strony? :) . bo jeśli tak to
    " droga mleczarnio, albo 2 zł/ l albo czołem" :)

ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.83.221
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!