Maciej Grabowski, wiceminister finansów, wypowiedział się podczas debaty nad nowelizacją ustawy o podatku rolnym na temat planów dotyczących podatku dochodowego. Jak podkreślił, nie zna koncepcji prezentowanej jesienią 2012 r. przez Ministerstwo Rolnictwa.

- Co do szczegółów i koncepcji, które się pojawiają, pan minister rolnictwa, jak rozumiem, się wypowiadał, ja tego nie odnotowałem, natomiast dla mnie jest dosyć oczywiste, że tak jak w podatku dochodowym mamy formy zryczałtowane dla tych, którzy mają niskie obroty, tak trudno sobie wyobrazić, żeby jakichś form zryczałtowanych nie zaproponować rolnikom, jeżeli ten podatek dochodowy będzie wprowadzany. To mówię kierunkowo znowu, nie mówię o szczegółach, tylko mówię o kierunkach - stwierdził. Jak dodał, nie jest wykluczone, że podatek dochodowy od rolników mógłby trafiać do gmin:

- Natomiast co do tego, kto miałby być beneficjentem czy też czyimi dochodami miałyby być dochody z tego przyszłego podatku, to też nie jest absolutnie przesądzone, że one muszą być w ten sam sposób dzielone jak obecne dochody z podatku dochodowego od osób fizycznych. Tutaj przecież ustawodawca nie jest związany tą samą regułą. Można sobie wyobrazić na przykład, że te dochody by były dochodem gmin, bo ten aspekt, który tutaj się pojawił, żeby zapewnić stabilność dochodową gmin, jest również bardzo istotny. Jeżeli gmina jest teraz beneficjentem podatku rolnego w stu procentach, to trudno sobie wyobrazić, żeby po wprowadzeniu wyłącznego podatku dochodowego zabrać na przykład połowę dochodów z tego tytułu gminom. W każdym razie takich pomysłów z pewnością nie mam i ich nie popieram.

Wiceminister podkreślił, że prace nad podatkiem dochodowym w rządzie trwają:

- W każdym razie, jeżeli chodzi o najczęściej pojawiającą się tutaj kwestię, która dotyczy prac nad podatkiem dochodowym od działalności rolnej, to ten projekt, tak jak powiedziałem, jest wpisany w plan legislacyjny rządu. Oczywiście możliwe są rozbieżności w kwestii podejścia ministra rolnictwa i ministra finansów. Żeby uzyskać jakiś konsensus, potrzebny jest również czas. Nie tylko materia jest trudna, ale trzeba tutaj uwzględnić stanowiska tych, którzy dobrze znają się na rolnictwie, a więc ministra rolnictwa. Na pewno minister finansów nie będzie się upierał wyłącznie przy swoim zdaniu, tylko będzie procedował w taki sposób, żeby ten projekt był jak najlepszy, w kooperacji i porozumieniu z ministrem właściwym do spraw rolnictwa.

Podobał się artykuł? Podziel się!