Poseł Gabriela Masłowska wskazała na szczególnie trudną sytuację, jaka jest na wsi i wśród rodzin rolników.

- Miałam marzenie. Marzyła mi się dostatnia i ludna polska wieś, która jest skarbnicą wartości. Tymczasem polska wieś ulega degradacji, polska wieś pustoszeje. Czy państwo wiecie, że z oficjalnych danych GUS, i tu nie potrzeba dodatkowych badań, wynika, że największy zasięg ubóstwa ekonomicznego ma miejsce wśród gospodarstw domowych rolników? Aż 8,9 proc. osób znajduje się poniżej minimum egzystencji, poniżej relatywnej granicy ubóstwa – 25 proc., a poniżej ustawowej granicy ubóstwa – 20,1 proc. Rolnictwo w Polsce bije niechlubne rekordy. Ubóstwem zagrożone są nie tylko gospodarstwa rolników, i tu znowu oficjalne dane GUS, ale cała wieś. Z oficjalnych danych GUS wynika, że w porównaniu z miastem trzykrotnie wyższe są niechlubne wskaźniki minimum egzystencji. Jeśli porównamy miesięczne wydatki na osobę z pozostałymi grupami gospodarstw w Polsce, to w gospodarstwach rolników na ochronę zdrowia wydaje się dwukrotnie mniej, na kulturę i edukację trzykrotnie mniej, a we wszystkich grupach wydatków wydaje się od 50 proc. do 150 proc. mniej niż w innych gospodarstwach.

Poseł wskazała, że perspektywy nie są dobre:

- Sytuację pogarsza bezrobocie ukryte, nie muszę tego tematu rozwijać, państwo wiecie, o co chodzi. Nawet pan premier nie upomniał się o polską wieś, bo przywiózł obietnice dotyczące środków unijnych, w których jest o 4 mld euro mniej na wspólną politykę rolną. To do pana, panie ministrze, i do rządu należy odpowiedź na pytanie, jak zatrzymać degradację rodzin wiejskich i rolniczych – zakończyła poseł swoje wystąpienie.

Poseł Piotr Polak podkreślił szczególnie trudną sytuację wiejskich dzieci, przejawiającą się także w braku możliwości wypoczynku:

- Wprawdzie nie ma rzecznika praw dziecka i pana ministra rolnictwa, ale chciałbym zapytać, jakie działania podejmowali ci ministrowie w celu ograniczenia wykluczenia dzieci wiejskich z powodu biedy z możliwości uczestniczenia w letnim czy zimowym wypoczynku. Od kilku lat współorganizuję taki wypoczynek dla dzieci, które mają możliwość skorzystania z niego, ale warunkiem jest to, żeby rodzice byli ubezpieczeni w KRUS. Niestety, z roku na rok jest problem ze znalezieniem chętnych na taki wypoczynek, mimo że jest on dofinansowany, i to w dość znaczącym stopniu. Niestety, właśnie z powodu biedy i niskich dochodów rolników dzieci nie mogą uczestniczyć w takim wypoczynku, a bardzo często ten czas, który mogliby poświęcić na wypoczynek, muszą poświęcić na pracę w gospodarstwach swoich rodziców.