Przewodniczący rady i burmistrz uważają, że rolnicy mają teraz większe dochody i powinni płacić maksymalny podatek.

Ogólnopolski związek zawodowy rolników Solidarni postanowił pod koniec ub. tygodnia zorganizować pikietę przed urzędem gminy. W tej pierwszej z zapowiadanych manifestacji uczestniczyło tylko 15-tu przedstawicieli wsi, ponieważ pikieta nie była zgłoszona władzom, a większe zgromadzenie rolników przed urzędem byłoby naruszeniem prawa. Protestujący rozpoczęli manifestację odczytaniem petycji do rady gminy.

Oburzeni rolnicy przekonują, że w ościennych powiatach - prudnickim i krapkowickim - gminy ustaliły o kilkadziesiąt złotych za hektar niższą stawkę podatku gruntowego dla rolników. A kilka tysięcy właścicieli gruntów w gminie Głubczyce będzie płacić najwyższy dozwolony prawem podatek.

Andrzej Walczak, wiceprzewodniczący zarządu krajowego ZZR „Solidarni”: – To znaczy przyjmuje cenę żyta na poziomie 58 zł 29 groszy. Przy dwu i pół kwintalowym wymiarze podatku daje to kwotę ok. 147 złotych.

Pikietujący przed urzędem gminy przekonywali, że ich ogromne dochody to mit, który teraz wszyscy wykorzystują, tymczasem produkcja rolna staje się nieopłacalna.

Ryszard Żebrowski, wieś Grobniki: – Dlaczego tak dużo? Wiadomo, że 60 proc. przynajmniej podniosły zakłady ceny nawozów.

Wiesław Micek, wieś Klisino: – Wszyscy chcą z tego rolnika wyżyć. Wszyscy przetwórcy, ale nie można tego wszystkiego zrzucić tylko na nas.

Wytypowani delegaci protestujących udali się do przewodniczącego rady gminy aby złożyć petycję.

Andrzej Walczak, wiceprzewodniczący zarządu krajowego ZZR ,,Solidarni”: – Właściwością administracji terenowej jest możliwość obniżenia tej stawki.

Kazimierz Naumczyk, przewodniczący rady gminy Głubczyce: – Nie ma takiej możliwości, aby zmniejszać podatki podmiotom, które uzyskują większe dochody.

Wszystko wskazuje na to, że na razie nie udało się przekonać władz gminy, która szuka pieniędzy na naprawę dróg i budowę kanalizacji. Jednak rolnicy uważają, że tych inwestycji w 27 tysięcznej gminie nie może finansować tylko wieś i zapowiadają kolejną, tym razem dużą manifestację.

Źródło: Mariusz Drożdż/Agrobiznes

Podobał się artykuł? Podziel się!