(akt. 12.10.2015 - dochodzi stanowisko Prokuratury Generalnej)

Podczas sobotniej konferencji prasowej w Warszawie do sprawy zatrzymanych w czwartek rolników wrócił prezes PiS Jarosław Kaczyński. Rolnicy są podejrzani o utrudnianie przetargów na sprzedaż i dzierżawę ziemi rolnej. Wobec pięciu z nich szczeciński sąd zastosował areszt, a wobec trzech kolejnych - areszt warunkowy. Kaczyński nazwał tę sytuację skandalem.

Zdaniem lidera PiS ta sprawa wiąże się ze zbliżającą się wizytą premier Ewy Kopacz w Zachodniopomorskiem, bowiem - mówił Kaczyński - istnieją obawy związane z demonstracjami przeciw szefowej rządu. Ważniejsza jednak jest według prezesa PiS odpowiedź na pytanie, kto ma kupować polską ziemię. "To, co w tej chwili jest robione, to jest nic innego, jak próba zastraszenia polskich rolników, żeby oni polskiej ziemi nie kupowali. Żeby Polska ziemia była dla cudzoziemców" - ocenił Kaczyński.

Premier Kopacz - która w sobotę odwiedzała woj. lubuskie, a w Zachodniopomorskiem ma być w kolejnych dniach - pytana o słowa prezesa PiS, że zatrzymanie rolników może mieć związek z jej wizytą w woj. zachodniopomorskim, odpowiedziała, że "to świadczy jak najgorzej o człowieku, który stoi na czele partii, która w swojej nazwie ma prawo i sprawiedliwość".

"Uważam, że ostatnią rzecz, którą mogłabym usłyszeć, niezależnie od tego, ile razy mnie szokował Jarosław Kaczyński, to to, że nie ma dzisiaj polskich sprawnych sądów i prokuratury, ale jest dochodzenie prawa na ulicy. Żyjemy w wolnym demokratycznym kraju, w Europie, gdzie politycy powinni być jak najdalej od sądów i prokuratury, chyba że mamy inny pomysł, z tego co widzę, to Jarosław Kaczyński ma zupełnie inny pomysł - czyli sądy sobie, prokuratura sobie, a prawo i sprawiedliwość musi stać po jego stronie" - powiedziała Kopacz.

Prezes PiS pytał też na sobotniej konferencji, kto doprowadził do tego, że w akcji dotyczącej rolników z Pyrzyc bierze udział prokuratura, policja i "mamy do czynienia z sytuacją, kiedy ludzie przystawiali broń do głowy, żeby wymuszać np. sprzedaż gospodarstw rolnych, są na wolności a rolnicy, którzy walczyli o polską ziemię, znajdują się w więzieniu". Kaczyński mówił o trudnej sytuacji rodzin aresztowanych.