Pół roku temu pisaliśmy o tym, że premier Donald Tusk w swoim expose bezpodstawnie stwierdził, że wprowadzenie rachunkowości będzie obligatoryjne dla wszystkich unijnych rolników otrzymujących dopłaty bezpośrednie.

- Chcę też podkreślić, że w Unii Europejskiej w tej chwili kończą się prace nad przepisami, które tak czy inaczej dla wszystkich, którzy korzystają z dopłat, będą te przepisy wprowadzały obowiązek rachunkowości. A więc idzie to także w stronę rygorów, które najprawdopodobniej w Unii Europejskiej będą obowiązywały wszystkich rolników. Mówię o wprowadzeniu rachunkowości – mówił premier w expose.

Nie udało się wtedy ustalić, na czyjej informacji opierał się premier, głosząc expose i jakie były następstwa rzekomo kończących się prac nad przepisami.

Ponieważ wprowadzenie podatku dochodowego jest w Polsce zapowiadane od 2014 r., wróćmy do sprawy opodatkowania rolników w innych krajach UE. Informację na ten temat przedstawił Roman Włodarz, prezes Śląskiej Izby Rolniczej podczas konferencji  „Podatek dochodowy w rolnictwie zamiast podatku rolnego?”, zorganizowanej przez Wydział Nauk Ekonomicznych SGGW.

- Formalnie rolnicy w UE nie są zobowiązani do prowadzenia rachunkowości, jednak w wielu krajach, np. w Niemczech, system podatkowy zachęca różnymi ulgami i preferencjami do prowadzenia rachunkowości – stwierdza Roman Włodarz.

W większości krajów działalność rolnicza traktowana jest tak jak pozarolnicza. Rolnicy mogą jednak korzystać z różnych uproszczeń, ulg i zwolnień, co w rzeczywistości zmniejsza obciążenie.

Preferencyjne opodatkowanie stosowane jest w Austrii, Niemczech, Francji i we Włoszech. Tak samo jak innych podatników traktuje się rolników w Szwecji, Finlandii, Wielkiej Brytanii, Holandii, Danii, Hiszpanii, Słowacji.