PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Podatek dochodowy i rachunkowość to szansa dla rolnika

Podatek dochodowy i rachunkowość to szansa dla rolnika

Podatek dochodowy to nie obciążenie, ale możliwość osiągania przez rolników korzyści – uważa prof. Andrzej Kowalski.



- Nikt nie lubi, płacić podatków i jak mu się zagląda do kieszeni – tak prof. Andrzej Kowalski, dyrektor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej tłumaczy niechęć niektórych osób do wprowadzenia podatku dochodowego dla rolników. - W moim przekonaniu wprowadzenie podatku dochodowego jest kwestią czasu. Im szybciej, tym lepiej, bo w tej chwili mamy szansę wprowadzić nasze oryginalne zasady, które będą uwzględniały specyfikę polskiego rolnictwa. Od wielu lat powtarzam, że wcześniej czy później Unia wymusi – nie jednolite stawki, bo takiej harmonizacji prawa podatkowego nie ma w całej Unii – ale zasady, które niekoniecznie będą uwzględniały polską specyfikę.

Jak tłumaczy profesor, wprowadzenie podatku może pomóc rolnikom.

- Podatek jest potrzebny chociażby gospodarstwom korzystającym z unijnej pomocy - mówi. - Już mieliśmy problemy z rozliczeniem programu dla gospodarstw  niskotowarowych, gdzie Unia nas obciążyła – bez względu, czy słusznie, czy niesłusznie – ponieważ nie umieliśmy udokumentować w sposób przyjęty w Unii efektów wydatkowania. W tej perspektywie finansowej, czyli 2014-2020, będą instrumenty, które mają na celu minimalizowanie wahań w dochodach. Wyraźnie widać, że odkąd fundusze spekulacyjne zainteresowały się także rolnictwem, te skoki w ciągu roku – nie mówiąc o dłuższym okresie – są bardzo wyraźne. W mleku w ciągu kilku miesięcy mieliśmy do czynienia z wahaniami 30-proc. Podobnie wahania na rynku zbóż. O tym, że wahania w dochodach czy w przychodach w rolnictwie są bardzo ważne, nikogo nie trzeba przekonywać. Ryzyko wahań jest, nie tylko ekonomiczne, ale i przyrodnicze, cały szereg innych.

A to z kolei ważne także wobec wad systemu ubezpieczeń. Profesor uważa, że wprowadzenie rachunkowości pomoże rolnikom, którzy ponieśli straty i potrzebują pomocy.

- Jak sobie wyobrażamy: że rolnicy towarowi poniosą straty z takich czy innych przyczyn i wystąpimy do Unii - i co, jak udokumentujemy  wysokość tych strat?

Takich mechanizmów pomocy nie daje obecny system oparty na podatku rolnym.

- Powodem do wprowadzenia podatku jest sprawiedliwość społeczna. Jeśli przez kilka lat bardzo szybko rosły ceny zbóż, producenci zbóż płacili podatek rolny niezmieniony, choć mieli nieuzasadnione zyski – mówi profesor. - W tym samym czasie producenci trzody ponosili straty –  i też płacili podatek rolny niezmieniony. Gdzie jest sprawiedliwość, że ci, którzy mają wysokie, niczym nieuzasadnione zyski, płacą podatek w tej samej wysokości, co ci, którzy ponoszą straty? Niczym nieuzasadnione jest, że ci co ponoszą straty i ci co mają zyski są zmuszeni do płacenia takiego samego podatku.

Prowadzenie rachunkowości może przynieść wymierne korzyści.

- Rachunkowość ma nie tylko służyć do obliczenia podatku, ale umożliwia kalkulację produkcji – co się opłaca, co się nie opłaca. Część rolników produkuje w dalszym ciągu „na nosa” - nie mówię o właścicielach gospodarstw towarowych, gdzie się do tego większą wagę przywiązuje. Takie krótkie zestawienia danych pozwolą rolnikowi na wyliczenie, co jest opłacalne, co się kalkuluje, co się nie kalkuluje. No i w końcu: czy tego chcemy, czy nie, będą zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych, w składkach zdrowotnych.

Rolnicy obawiają się, że będą zmuszeni zatrudniać księgowego. Jak mówi prof. Andrzej Kowalski, system podatkowy nie musi być skomplikowany:

- Ciągle jest takie straszenie, że rolnicy to jest taka kategoria ludzi upośledzonych. W rolnictwie pracują ludzie nie głupsi niż gdzie indziej. Pamiętam, jak w 2003, jeszcze na początku 2004, straszono, że rolnicy nie będą mogli korzystać ze środków unijnych, bo nie potrafią założyć i korzystać z kont bankowych. Nie słyszałem, ani teraz, ani miesiąc po wprowadzeniu tego obowiązku, żeby któryś z rolników narzekał, że musiał założyć konto. Oczywiście można sobie wyobrazić bardzo skomplikowany system podatkowy, który niesie wiele trudności, ale myślę, że mając świadomość, że wszystko co jest nowe jest trudniejsze, będzie on bardzo przejrzysty. Ta rachunkowość na początku mogłaby być rachunkowością – jak to nazywam – w systemie gwoździowym, czyli na jednym gwoździu faktury za przychody, na drugim gwoździu faktury za wydatki - i zestawienie, podliczenie jednych faktur i drugich dawałoby kategorię dochodu z gospodarstwa. Poza tym 12 tys. gospodarstw prowadzi rachunkowość FADN-owską, mogłyby pomagać innym w obliczaniu dochodu. Są ODR-y, ich pracownicy znają teren, znają rolników, też na pewno dodatkowy obowiązek na doradców można by nałożyć w celu udzielania pomocy. Szukanie, że nie potrafimy, nie możemy… To najlepiej nic nie robić. Nie, nie zgadzam się z tym argumentem.

Jak uważa profesor, wprowadzenie podatku i rachunkowości w rolnictwie mogłoby tylko pomóc rolnikom, a nie zaszkodzić

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (30)

  • też Kowalski 2013-11-29 22:02:58
    Cenię bardzo Pana Prof. Kowalskiego. Ja optuję za "dziesięciną". Ci co nie będą mogli płacić, bo nie mają dochodów, niech regulują w naturze - prace przy rowach, drogach itp. Będzie sprawiedliwie.
  • RYBKA 2013-11-29 05:13:54
    Szansa ,szansa zeby walczyc z urzednikami i tymi tam bezmyslnymi producentami ustaw w sejmie.ktorzy w zasadzie w ogole nie wiedza gdzie sa i co robia i jakie to konsekwencje przyniesie dla spoleczenstwa a co za tym idzie dla gospdarki.Każda kadnecja powinna byc rozliczana z krotkowzrocznosci,jezeli jakas partia przepchnela bardzo niekorzystną dla narodu ustawe,to "do widzenia" ich glos w sejmie traci moc i np. jeden posel to nie jest jeden posel a 2/3 posla jako glos, a za nastepną durną ustawe traci nastepne 1/3 glosu.Tylko nalezy udowodnic przewage szkodliwosci ustawy dla narodu i gospodarki na dluższa perspektywe,beda sie bardziej ustawodawcy zastanawiac co to jest byc u wladzy.
  • kmieć 2013-11-27 10:14:51
    Rolnik, po raz pierwszy się z tobą świadomie zgadzam :)
    Na policję i wojsko wystarczą podatki akcyzowe, które w Polsce są niemałe - chociażby w, jakże "drogim" naszemu sercu, oleju napędowym.
    Nie dość, że się nagłówkujemy i napracujemy na jaki taki dochód, to jeszcze z tego płać haracz na armię urzędasów. Żenada ...
  • rolnik 2013-11-27 09:27:43
    W Stanach republikanie się zastanawiają jak mogliby zlikwidować u siebie najdroższy w obsłudze i najmniej sprawiedliwy podatek dochodowy. Pan profesor widzi szansę dla rolnika w skorzystaniu z tego instrumentu. Może ten nowy pomysł na uczelniach z odbieraniem tytułów profesorskich jest całkiem niezły...?
  • baca56 2013-11-27 00:40:56
    1. W mojej okolicy nie ma ani jednego warsztatu naprawy sprzętu rolniczego, który oficjalnie prowadzi działalność i może wystawić "kwit" za naprawę. Owszem jest kilku emerytów - niedobitków po POM-ach, naprawiają coś u siebie albo u klienta.
    MUSZĘ korzystać z ich usług, bo nie wszystko dam radę zrobić sam. To jest koszt czy nie jest ?
    2. Przyjeżdża sąsiadka - trzeba pospawać ramę kosiarki, a ona nie umie spawać - spawam. Pół dnia, bo jeszcze coś trzeba naprawić, coś wyregulować. Co się należy - nic. Ale jak na wiosnę zakładam ogródek i pytam, czy nie miałaby trochę sadzeniaków, tych czerwonych co takie smaczne były - dostaję gratis, jeszcze pomoże w sadzeniu.
    Wydaje się - zwykła pomoc sąsiedzka. Ale popełniliśmy tyle zbrodni, że powinniśmy zgnić w kryminale. Ja wykonałem usługę, choć nie mam zarejestrowanej firmy "spawalnictwo kosiarek rotacyjnych", ona wprowadziła do obrotu nielegalne z punktu widzenia ustawy o nasiennictwie sadzeniaki, poza tym nie odprowadziliśmy podatków.
    2. Sąsiady przychodzą i proszą, żeby im turem wyryć przejazd w skarpie - jadę. Biorę zwrot tylko za ropę. Kiedy trzeba zrobić moje ogrodzenie - ja kupuję drut i izolatory, oni robią resztę. Kwita.
    Znowu przykład współpracy sąsiedzkiej, moim zdaniem budujący, z punktu widzenia prawa - zbrodniczy, bo bez zezwoleń, ewidencji, kontroli i podatków.
    3. Pan Zenek, emeryt pomaga mi czasem (jak mu zdrowie i inne sprawy pozwalają) zwłaszcza przy ogrodzeniach i innych doraźnych pracach, ja mu za to dostarczam opał na zimę, resztę reguluję w gotówce. Obydwaj jesteśmy zbrodniarzami - on nielegalnie dorabia do cieniutkiej emerytury, ja nielegalnie świadczę mu usługi (drewno, transport) i płacę za pracę.
    Nie widzę w realnej praktyce żadnej możliwości sformalizowania takich wzajemnych usług sąsiedzkich w ramach obecnych przepisów.
    Jeśli podatek dochodowy ma zmusić rolników i otoczenie rolnictwa do sformalizowania i sfiskalizowania takiej współpracy, to będzie to piasek w tryby tych resztek sąsiedzkiej normalności ekonomicznej, które gdzieniegdzie jeszcze na wsi przetrwała, albo kolejny martwy przepis, który dużym nakładem starań trzeba będzie obchodzić - czyli szara strefa, korupcja, donosy, rozkład resztek jako tako normalnej tkanki społeczno - ekonomicznej.
    Chcę płacić podatek dochodowy - ale od realnych dochodów, które są marne, co widać choćby po moim samochodzie, który metrykalnie osiągnął bierne prawo wyborcze :) i po kurnej chacie, w której mieszkam.
    Inwestycje to być albo nie być wielu polskich gospodarstw. Kupilem ziemię, za kredyt komercyjny (tu ukłony do p. ministra Kalemby !), procenty zabierają byka miesięcznie. Mam od tego jeszcze płacić podatek dochodowy? Czy może jednak będzie ulga?
    Podatek dochodowy rolniczy w wydaniu tego państwa = 10 000 nowych księgowych + 10 000 nowych urzędników.
    Chętnie zapłacę, ale najpierw naprawcie to państwo!!!
  • znużony polską 2013-11-26 23:12:59
    loche amortyzuje jak stara ma focha heheeh
  • imen 2013-11-26 22:10:16
    na pewno spadnie bezrobocie bo oto 1300 000 nowych podatników powstanie na pewno trzeba będzie setki tysięcy nowych urzędników w urzędach skarbowych no i na pewno miastowi odetchną bo mniej kontroli będzie ale to się nowych kontrolerów zatrudni tylko czy oby system się nie zapcha;)
  • Rolnik 2013-11-26 21:34:29
    Rachunkowość jako taka jest przydatna, ale nie wierzę by podatek dochodowy gdyby takowy został wprowadzony był, sprawiedliwy, przejrzysty i zrozumiały dla człowieka, który jest rolnikiem, a nie ekonomistą. Duże gospodarstwa, przeważnie spółki z o.o. już zatrudniają księgowych. Średni skorzystają z porad doradców, którzy odpłatnie poprowdzą kolejną dokumentaję, po tej unijnej, a mniej zamożni zostaną zdani na własne umiejętności i albo sobie poradzą albo skarbówka im się dobierze do skóry. W polskich realiach będzie ciężko
  • Vader 2013-11-26 21:22:31
    @s
    Jeżeli żona jest współwłaścicielką to tak samo się rozlicza z dochodu uzyskanego z gospodarstwa i robią to wspólnie. Wtedy dochód małżonki jest wliczany do ogólnego dochodu. Co w tym jest dziwnego i strasznego? Jeżeli chcą to ominąć to gospodarstwo na jedno z nich albo w ewidencji tylko jeden z małżonków rejestruje się jako przedsiębiorca i wtedy mogą się oddzielnie rozliczać.
  • west 2013-11-26 20:56:57
    @ trochę_rolnik widać że na wsi się chowałeś, jak sprzedajesz kilogram jabłek na jarmarku to wystawiasz paragon, skoro babcia klozetowa musi posiadać kasę fiskalną to dlaczego Ty jej masz nie mieć?
    @s Nie musi brać rozwodu tylko uczciwie zapłacić podatek dochodowy, skoro wejdzie w wyższy próg to większy podatek tak to działa. Jest dochód jest podatek nie ma dochodu nie ma podatku co w tym niezrozumiałego?
    @W-40 tak jak Ci napisał strzechu troszczysz się o biednych ludzi jednocześnie zatrudniając ich na czarno i dorabiając się na ich plecach.
    @ Pytalski więcej niż 1800zł podatku rolnego płacą prawdziwe gospodarstwa czyli te powyżej 20ha, koszty obsługi księgowej i Vat odliczysz sobie od dochodu jako koszt uzyskania przychodu.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.226.209.201
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!