Dyrektor Departamentu Prywatyzacji MSP Wojciech Chmielewski przedstawił podczas obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi zamiary prywatyzacyjne wobec Trzemeszna.

Przypomniał historię prywatyzacji spółki, zakończonej 29 marca 2013 r. - Przypomnę tylko, że projekt był procedowany w oparciu o tryb inny, niż publiczny - powiedział. - To wynikało przede wszystkim z bardzo dużych zastrzeżeń prawnych, które również były procedowane przez sądy powszechne i obciążały uruchomienie tego procesu w trybie publicznym. Chodziło, jak państwo wiecie, o kwestie roszczeń Konsorcjum, które w 2005 r. wygrało czy złożyło najlepszą ofertę w przetargu; Konsorcjum w składzie Lubelska Korporacja Finansowa z siedzibą w Lublinie i pana Krzysztofa Borkowskiego. Obciążenia prawne przesądzały o tym, że kwestia prywatyzacyjna musi zostać poprzedzona ugodą z Konsorcjum i zrzeczeniem się przez Konsorcjum roszczeń do Skarbu Państwa. Tym procesem było zainteresowanych kilka podmiotów. Oprócz Przedsiębiorstwa Przemysłu Spożywczego PEPEES, z którym te negocjacje były prowadzone, również zainteresowanie wykazywała Spółka Plantatorsko-Pracownicza „Trzemeszno” Spółka z o.o. z siedzibą w Trzemesznie, KSC oraz Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe „Chemirol” z siedzibą w Mogilnie. Proces został zamknięty bez rozstrzygnięcia. Pan minister Budzanowski skorzystał z przysługującego mu prawa i podjął decyzję o wycofaniu procedowania wniosku spod obrad Komitetu RM.

Zamknięcie tej prywatyzacji nie oznacza jednak rezygnacji z przekształceń własnościowych.

Z wypowiedzi dyrektora Chmielewskiego wynika, że MSP za najpoważniejszą ewentualność uważa wniesienie udziałów Trzemeszna do KSC.

- Po podjęciu tej decyzji MSP rozpoczęło analizę możliwych przekształceń własnościowych w tej spółce. Takie analizy zostały przeprowadzone. Jedną z opcji jest możliwość wniesienia udziałów spółki „Trzemeszno” do KSC – stwierdził.

Posłowie w dyskusji okazali zadowolenie z planów ministerstwa, dotyczących prywatyzacji.

- Chciałbym z uznaniem przyjąć stanowisko ministerstwa rolnictwa, które wspiera plantatorsko-pracowniczy model prywatyzacji. To jest ważna deklaracja i to był też nasz dezyderat – Komisji rolnictwa – w odniesieniu chociażby do PPZ „Trzemeszno” – stwierdził poseł Zbigniew Dolata (PiS). -  To wsparcie jest bardzo cenne. Opozycja rzadko chwali ministra – a ja dzisiaj to zrobię.