Protestujący ironicznie odnieśli się do stwierdzenia prezydenta, jakoby oczekiwania protestujących nie były do spełnienia.

W odezwie KRPWZ z 11.02.2015 r. czytamy:

„To prawda, że znaczna część społeczeństwa zachowuje się tak jakby była dotknięta amnezją, ale my mamy dobrą pamięć. Przed przystąpieniem do UE mówiono nam, że zrównanie dopłat dla polskich rolników nastąpi najpóźniej w 2013r., to koalicja PO PSL zgodziła się na utrzymanie nierównych dopłat w perspektywie finansowej 2014- 2020. Jakie więc „raptem” i „dzisiaj”.

Słusznie pan prezydent zauważa, że realiami, które wyznaczają obszar istotny dla rolnictwa są przepisy państwa polskiego oraz przepisy UE.

Podstawowym aktem prawnym w państwie polskim jest Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej – na straży której stoi pan prezydent. Dlaczego więc nie reaguje na nieprzestrzeganie art. 23., stanowiącego, iż podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne.

Czy to jest jakieś rozwiązanie ekstra, nie do spełnienia?

Jakimi argumentami kierował się podpisując w 2011 roku nowelizację ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa, która rozpoczęła masowy przepływ ziemi w ręce kapitału obcego i spekulacyjnego, mimo prośby NSZZ RI „Solidarność” o jej niepodpisywanie? Przecież żadne przepisy UE do tego nie obligowały, wręcz przeciwnie, obowiązuje moratorium na sprzedaż ziemi obcokrajowcom.

Pan Andrzej Duda zagrożenia związane z wykupem ziemi zrozumiał po kilku kontaktach ze środowiskiem rolniczym cyt.: „Dziś polska ziemia wymaga ochrony, to jest nie tylko interes polskich rolników to także interes polskiego państwa, bo nie ma szanowni państwo straszniejszej sytuacji niż moment w którym jakiś naród budzi się rano i nie jest już we własnym państwie, bo państwo, które nie jest jego własnością nie jest jego państwem”.

Obawiamy się, że pan prezydent Bronisław Komorowski problemu tego nie identyfikuje po pięciu latach urzędowania.

W dniu 6 lutego br. pan prezydent podpisał kontrowersyjną nowelizację ustawy o GMO, która poprzez zmianę definicji uwolnienia GMO umożliwia produkcję zmodyfikowanej żywności i pasz. Od tego momentu uwolnieniem nie jest sprowadzanie nasion genetycznie modyfikowanych na cele żywnościowe oraz paszowe. W związku z tym można wprowadzać do Polski tony nasion genetycznie modyfikowanych w celu produkcji żywności i pasz.