Organizatorem protestu była NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych. Według zapowiedzi związku pikiety, przejazdy kolumn ciągników drogami krajowymi i przechodzenie zwartych grup przez przejścia dla pieszych miały się w środę odbyć w województwach: zachodniopomorskim, lubelskim, łódzkim, świętokrzyskim, mazowieckim, podkarpackim, małopolskim, dolnośląskim i wielkopolskim.

Jak poinformował PAP Krzysztof Hajdas z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji, protesty rolnicze na terenie kraju przebiegły bez incydentów.

W Zachodniopomorskiem protest odbywał się w Koszalinie, gdzie kilkunastu rolników przez kilka godzin chodziło po przejściu dla pieszych na rondzie majora Łupaszki znajdującym się w ciągu drogi krajowej nr 6 Szczecin - Gdańsk, przy wjeździe do miasta od strony Szczecina.

Protestujący jeździli też ciągnikami w okolicach Świdwina, krajową "szóstką" w między Czartkowem i Ramlewem w powiecie kołobrzeskim, ulicami Szczecinka oraz drogą krajową nr 10 Lubieszyn - Płońsk, na odcinku między miejscowościami Krąpiel i Suchań.

W woj. dolnośląskim protest rozpoczął się po godz. 12 na drodze krajowej nr 5 między miejscowościami Strzegom i Dobromierz oraz na krajowej "12" w okolicach Głogowa. Rolnicy poruszali się oflagowanymi ciągnikami, łącznie na trasy wyruszyło ok. 60 pojazdów. Według policji protest nie powodował większych utrudnień w ruchu.

Około stu rolników pikietowało przed urzędem wojewódzkim w Lublinie. Trzymali transparenty z hasłami: "Stop wyprzedaży ziemi cudzoziemcom" i "Polska ziemia dla polskich rolników". Przewodnicząca rady wojewódzkiej NSZZ RI "Solidarność" w Lublinie Teresa Hałas powiedziała, że demonstracja jest wyrazem poparcia dla rolników z woj. zachodniopomorskiego, przeciwstawiających się nieprawidłowościom w sprzedaży ziemi z państwowych zasobów.

Zebrani gwizdami i okrzykami "PSL - zdrajcy" powitali wchodzącego do urzędu wicemarszałka woj. lubelskiego Sławomira Sosnowskiego (PSL). Sosnowski podziękował im za zorganizowanie protestu, "jeśli ma on służyć obronie polskiego chłopa".

Odczytano petycję, w której protestujący zwracają się do premiera Donalda Tuska m.in. o wprowadzenie moratorium na sprzedaż ziemi z zasobów Skarbu Państwa do czasu wejścia w życie rozwiązań prawnych, które będą gwarantowały wspieranie gospodarstw rodzinnych.

Rolnicy uważają, że ziemia przeznaczona na powiększenie gospodarstw rodzinnych trafia do zagranicznych spółek za pośrednictwem podstawionych osób. Przeciwko temu od kilku tygodni protestują zachodniopomorscy rolnicy. 

Podobał się artykuł? Podziel się!