Wiceminister środowiska Janusz Zaleski uznał stan zwierzyny za duże obciążenie dla Lasów Państwowych.

- Od kilkunastu lat rośnie stan zwierzyny w lasach – mówił w Sejmie podczas debaty nad przekazaną posłom „Informacją o stanie lasów” oraz o realizacji „Krajowego programu zwiększania lesistości” w 2012 r. -  Blisko dwukrotnie zwiększyła się populacja jeleni, prawie dwukrotnie saren, dziki, można powiedzieć, znakomicie czują się w zmieniającym się środowisku rolniczym i klimatycznym, mamy do czynienia z niesamowitą ekspansją populacji dzików. Próbujemy temu zaradzić poprzez zwiększone odstrzały, zwłaszcza dzików. W ostatnich latach było ich corocznie 25 proc. więcej, ale nie jest to wystarczające. Rodzi się tutaj problem, o którym również na tej sali mówiono wielokrotnie: dziki a afrykański pomór świń. Dziki przenoszą tę chorobę, musimy więc zastanowić się nad krokami, które należy w tej dziedzinie podjąć. Zwierzyna powoduje również szkody w uprawach rolnych i uprawach leśnych. Lasy Państwowe wydają ok. 150 mln zł na ochronę lasów przed zwierzyną. To jest również kwestia do przemyślenia, do decyzji, dlatego że na dłuższą metę takiego stanu zwierzyny, takich szkód i odszkodowań nie będziemy mogli utrzymać.

Poseł Henryk Siedlaczek dodał, że „tak dużych stanów zwierzyny płowej, a więc jeleni i saren, a także dzików w powojennej historii polskich lasów nie było, a nadmiernie wysoka populacja tych zwierząt stanowi dziś duży problem zarówno dla leśników, jak i rolników.”

Podobał się artykuł? Podziel się!