Twórcy rezolucji zwrócili uwagę na wyjątkowo trudną sytuację producentów mleka borykających się z takimi problemami jak: spadek cen skupu mleka o 25 proc., dalsze działanie rosyjskiego embarga uniemożliwiającego eksport polskich produktów na rynek rosyjski, brak rekompensat za straty doznane w wyniku suszy, destabilizację na rynku mleka w Polsce w wyniku importu mleka surowego oraz konieczność zapłacenia kolejnych kar za przekroczenie kwot mlecznych w wysokości 660 mln zł przez 63,5 tys. zł. Zapowiedziana przez rząd pomoc związana z suszą oraz propozycje wsparcia sektora mleczarskiego przez KE kwotą 28,9 mln euro jest za mała ze względu na jej wielkość i zakres.

W związku z tą sytuacją posłowie zwrócili się do Rady Ministrów o pilne podjęcie działań wspierających producentów mleka i umożliwiające zachowanie produkcji mleka. W szczególności o:

1.    Wystąpienie do KE o zmianę rozporządzenia, tak, aby możliwe było wprowadzenie trzyletniego okresu zawieszania pobierania opłat z tytułu kar za przekroczenie kwot mlecznych oraz sfinansowanie tych opłat z budżetu państwa.

2.    Ograniczenie skali importu mleka surowego do Polski oraz wyeliminowanie nieuczciwych praktyk  ze strony sieci handlowych, zagrażających stabilności na rynku mleka,

3.    Zwiększenia wsparcia dla sektora produkcji mleka ze środków KE z tytułu zagrożeń na rynku mleka.

Przyjęcie rezolucji poprzedziła dyskusja w Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. 

Posłowie koalicji stwierdzili, że zarówno założenia jak i czas złożenia rezolucji ma charakter polityczny.

Mimo to sygnalizowali m.in. spadek laktacji krów rzędu 10 proc. spowodowany suszą oraz niedostatek i niską, jakość pasz zgromadzonych na okres zimowy.

Zupełnie inaczej oceniali rezolucję posłowie opozycji. Ich zdaniem rezolucja może pomóc ministrowi Sawickiemu w brukselskich negocjacjach o zwiększenie wsparcia dla polskich producentów mleka. Negocjacjach, w których nie ma on pomocy ze strony rządu.

Podział zaproponowanej dotychczas pomocy jest niesprawiedliwy dla Polski, gdyż brana jest po uwagę tylko wysokość kwoty mlecznej, a nie skutki suszy.

Wielu dobrych producentów mleka znajduje się na krawędzi bankructwa, bowiem przy spadku cen mleka, spłaty kary za nadprodukcję w praktyce powodują, że całość przychodów z tytułu dostarczania mleka przeznaczana jest na spłatę kar. Nie ma mowy nie tylko o inwestycjach, ale nawet o zakupie pasz na zimę.