FADN ruszył w naszym kraju wraz z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej, czyli w roku 2004. Ale już kilka lat wcześniej przygotowywaliśmy odpowiednią bazę gospodarstw rolnych, które mogłyby wejść do tego systemu. A miała ich być niebagatelna liczba, gdyż europejski system rachunkowości miał objąć w Polsce 12 100 gospodarstw.

Nigdy w historii rachunkowości rolnej w Polsce tak liczna grupa rolników nie prowadziła książek rachunkowych. W roku 1926 prowadzenie rachunkowości rolnej w Polsce rozpoczęło 500 rolników, a później ich liczba wzrastała. Było to potwierdzeniem, że już wtedy rolnicy doceniali rachunkowość rolną jako pomocny instrument gospodarowania. Szybko też upowszechniła się opinia o tym, że książka rachunkowa jest ważnym instrumentem racjonalnego gospodarowania. W ostatnich latach było około 1000 gospodarstw prowadzących dla nas rachunkowość, a w ostatnim roku prowadzenia w naszym Instytucie tradycyjnej rachunkowości rolnej, czyli w roku 2003, książki rachunkowe prowadziło 876 rolników. Zmiana w rozwoju rachunkowości rolnej w Polsce jest więc znaczna. Jesteśmy zresztą jednym z największych pod tym względem krajów w Unii Europejskiej. W systemie FADN jest w całej Unii 81 000 gospodarstw, a w Polsce 12 100, więcej jest tylko we Włoszech. Mamy aż 60-procentowy udział w FADN wśród nowych krajów członkowskich, a w całej UE nasz udział wynosi 15 proc. Wskazuje to na ogromne znaczenie polskiego rolnictwa w ocenie siły ekonomicznej rolnictwa europejskiego.

Stało się to możliwe także dlatego, że FADN jest systemem rachunkowości, który pozwala na porównywanie danych z krajów tak różnych pod względem rolnictwa, jak Grecja, Wielka Brytania czy Finlandia. Kiedyś dane te były nieporównywalne.

Ale FADN to nie tylko korzyści globalne, przydatne do stabilizowania dochodów w rolnictwie europejskim. To także ogromne korzyści dla przeciętnego gospodarstwa, które bierze w nim udział. Dla potrzeb FADN zbieranych jest aż około 1000 różnych danych rachunkowych, dotyczących wyłącznie gospodarstwa rolnego. Na ich podstawie przygotowywane są dla każdego gospodarstwa raporty, składające się z 18 działów produkcyjnych i ekonomicznych. Widać w nich gospodarstwo jak w soczewce: jakie są w nim koszty poszczególnych działalności, gdzie je można obniżyć, jak zmieniać produkcję, aby uzyskiwać zyski, jakie są słabe strony gospodarstwa.

Pozwala to na nowoczesne i zarazem skuteczne zarządzanie. A właśnie umiejętność zarządzania jest niedocenianym czynnikiem wpływającym na dochodowość w rolnictwie. Rachunkowość może więc pomóc w rozwoju gospodarstwa, co dzisiaj jest właściwie warunkiem jego przetrwania. Jeszcze nie tak dawno trzeba było pokolenia, aby coś się w gospodarstwie zmieniło, teraz zmiany te zachodzą na naszych oczach.

Źródło: "Farmer" 19/2006

Podobał się artykuł? Podziel się!