Rolnik ponadto uważa, że podczas, gdy społeczeństwo będzie stale ubożeć to nie będzie w stanie oddać państwu podatków. Co gorsze ludzie zaczną masowo korzystać z pomocy społecznej, a także masowo wyjeżdżać za granicę.

Nie da się ukryć niezadowolenia rolnika z zaistniałej sytuacji. - Jak zwykle władza sięga do kieszeni podatnika a nie zaczyna od siebie. Gdzie zapewnienia cięć administracji? – pyta na łamach dziennika rolnik.

Całej poruszenie dotyczące poważnych zmian w rolnictwie związane jest z piątkowym expose premiera Tuska. Zapowiedział w nim, że rząd docelowo chce likwidacji KRUS, wprowadzenia podatku dochodowego dla rolników, a także wprowadzenia obowiązkowej rachunkowości. Duże oburzenie wywołała również sprawa składek zdrowotnych dla rolników. Zwolnieni z jej płacenia byliby tylko ci, którzy posiadają gospodarstwa rolne o powierzchni do 6 ha. 

Dla wielu rolników jest to sytuacja nie do przyjęcia. Niektórzy politycy koalicyjnego PSL też nie kryją zaniepokojenia i niechęci do takiego kształtu wprowadzanych reform. Co będzie dalej? To wie tylko Donald Tusk i jego ministrowie.