Wraca sprawa płacenia rolników na  budowę dróg poprzez zakup paliwa do prac polowych. I to wraca w wydaniu „udoskonalonym” – teraz nie tylko budowa dróg, ale i kolei będzie finansowana z Krajowego Funduszu Drogowego. 

Poseł Romuald Ajchler pytał wczoraj w Sejmie przy okazji debaty nad projektem ustawy o zmianie ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym, ustawy o Funduszu Kolejowym oraz ustawy o podatku akcyzowym:

- Jak się mówi, prowizorki stają się rozwiązaniem trwałym. Dlaczego mówię o prowizorkach? Otóż w pewnym czasie, kiedy tworzony był fundusz drogowy, do systemu pozyskiwania środków włączono także paliwo rolnicze, olej opałowy. Zużywanie paliwa przez rolników do uprawy roli nie ma nic wspólnego z funduszem drogowym, chyba że będziemy tutaj, panie ministrze, na siłę przekonywać się i mówić o tym, że trzeba od czasu do czasu wyrównać drogi polne. Pewnie tak też można, ale w tamtym czasie były zapowiedzi, że wrócimy do tego tematu, natomiast minęło wiele, wiele lat i nie wraca się. W związku z powyższym dzisiaj jest inicjatywa rządu zmierzająca do tego, aby także ze środków funduszu drogowego tworzyć Fundusz Kolejowy. Nie mam nic przeciwko temu, iż to umożliwi korzystanie ze środków i poprawę infrastruktury kolejowej, ale, panie ministrze, trzeba wrócić do sprawy i nazywać rzeczy po imieniu. W związku z powyższym chciałbym zapytać pana, ile środków przekazuje rolnictwo na fundusz drogowy, a teraz państwo będziecie przekazywać na Fundusz Kolejowy poprzez tę ustawę.

- Jeśli chodzi o pytania pana posła Ajchlera, to pozwolimy sobie udzielić odpowiedzi na piśmie, ponieważ to wymaga szacunku. Chodzi tu o określenie skali środków przeznaczanych na fundusz drogowy z tytułu zużycia paliwa rolniczego. Pozwolimy sobie odpowiedzieć na to pytanie na piśmie. To oczywiście jest możliwe, ale ja dzisiaj nie dysponuję takimi danymi – skapitulował wiceminister finansów Jacek Kapica.

Podobał się artykuł? Podziel się!