PRZEGLĄD PRASY: Większość rolników ma w tym roku powody do zadowolenia – pisze Magdalena Kozmana. Ceny zbóż są o połowę większe niż przed rokiem i to w dodatku przy znacznie lepszych plonach. Podobnie jak w przypadku mleka, gdzie perspektywy są bardzo dobre na najbliższych kilka lat.

Producenci warzyw i owoców, którym przymrozki zniszczyły część upraw, zarobią krocie. Polscy producenci rzepaku zyskują na światowej koniunkturze w sektorze biopaliw. Narzekać mogą tylko producenci trzody, choć dopiero w przyszłym roku odczują wzrost cen pasz.

Po akcesji do Unii Europejskiej dochody rolników wzrosły również dzięki dopłatom bezpośrednim.

Z szacunków Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej wynika, że przychody ok. 1800 gospodarstw przekraczają rocznie 800 tys. euro. System podatkowy rzeczywiście stawia rolników w wyjątkowej pozycji. Gospodarstwa rolne jako jedyna grupa podmiotów gospodarczych wyłączone są z systemu opodatkowania dochodów.

Zamiast podatku od dochodów rolnicy płacą teraz tylko podatek rolny od posiadanej ziemi. Taki system jest jednak zawodny, choćby dlatego że w ten sam sposób obciąża tych, którzy na ziemi zarabiają dobrze, jak i tych, którzy ledwo wiążą koniec z końcem.

Gospodarstwa rolne osiągające wyższe dochody korzystają z niejawnego podatkowego wsparcia w znacznie większym stopniu niż gospodarstwa osiągające niższe dochody
- zauważa dr Ryta Iwona Dziemianowicz.

Ekonomiści i politycy są jednak zgodni, że trzeba przynajmniej zachęcić rolników do prowadzenia rachunkowości. To najlepszy i najbardziej dokładny sposób liczenia dochodu. Ośrodki Doradztwa Rolniczego prowadzą szkolenia o rachunkowości dla rolników i rzeczywiście przynosi to rezultaty. Coraz więcej rolników dobrowolnie przechodzi też na rozliczenie ogólne VAT, bo opłaca im się to przy dużych inwestycjach w gospodarstwie.

Opinia Władysław Serafin:
Jestem za jak najszybszym opodatkowaniem dochodów rolników. Czas w końcu uporządkować obrót finansowy w rolnictwie. Poznalibyśmy sytuację ekonomiczną polskiej wsi. Bogaci zaczną wreszcie płacić fiskusowi należną część zysków, powinni też proporcjonalnie płacić inne składki. Z drugiej strony jeśli uwzględnimy wszystkie nakłady inwestycyjne w gospodarstwach i uznamy to za koszty - to przekonamy się, że praca na roli nie przynosi zysku. Podatek może się wtedy okazać kubłem zimnej wody na głowy wszystkich polityków, którzy uważają, że rolnicy są zbyt bogaci. (…).

Siła ekonomiczna gospodarstw:
    1.    Dotacje KRUS 15,2 mld zł
    2.    Dochód za wszystkie czynniki produkcyjne 22,3 mld zł, w tym
        •    dopłaty 8,4 mld zł,
        •    z własnych czynników wytwórczych 9,4 mld zł.

Źródło: Rzeczpospolita