Posłowie Krzysztof Jurgiel, Jan Krzysztof Ardanowski i Gabriela Masłowska skierowali dziś w Sejmie do ministra rolnictwa i rozwoju wsi pytanie w sprawie bieżącego importu rzepaku do Polski, w szczególności z Ukrainy i wpływu tego importu na rynek rzepaku w Polsce w 2013 r.

Krzysztof Jurgiel zarzucił rządowi, że od 6 lat trwa destabilizacja wszystkich rynków rolnych. Od lipca jest trudna sytuacja na rynku zbóż i rzepaku, nie mają zastosowania mechanizmy stabilizujące. Jedną z przyczyn destabilizacji na rynku rzepaku jest import z Ukrainy i zmowa cenowa.

Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi (Krzysztof Jurgiel jej przewodniczy) wielokrotnie zwracała uwagę na drastyczny spadek cen, opanowanie rynku zbóż przez kilka dyktujących warunki firm, brak możliwości wykorzystania rzepaku na biopaliwa, niewystarczające działania stabilizacyjne Elewarru.

- Czy rząd przystąpi do ustalania warunków dających rolnikom pewność godziwej zapłaty i dochodów? – pytał Krzysztof Jurgiel.

Wiceminister Krystyna Gurbiel nie zgodziła się z wypowiedzią posła. W pierwszej połowie 2013 roku w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku import rzepaku spadł z 250 tys. ton do 92 tys. ton. Saldo eksportu netto to 31 tys. ton. Spadek importu z Ukrainy wyniósł prawie 70 proc. Wpływ importu na rynek jest malejący, to niewielki procent rynku rzepaku w Polsce. Poza tym spadki cen na polskim rynku są silnie skorelowane ze spadkami na rynku europejskim. W ubiegłym roku najwięksi producenci mieli niekorzystne warunki atmosferyczne, co spowodowało wzrost cen, co z kolei doprowadziło w tym roku do zasiania większego areału, co skutkuje teraz spadkiem cen. Cena rzepaku z 18 sierpnia to 1526 zł za t, jest o 21,9 proc. niższa od ubiegłorocznej. Na giełdzie MATIF kontrakty terminowe spadły również: spadek notowań z 23 sierpnia w porównaniu z ubiegłorocznymi wyniósł 25 proc., więc był większy niż na rynku polskim.

- Trudno twierdzić, że ceny rzepaku w Polsce spadły bardziej niż na rynku innych producentów, z którymi się porównujemy – podsumowała wiceminister rolnictwa. Jak podkreśliła, w ostatnich dniach ceny rzepaku rosną i wynoszą dziś 1565 zł. Natomiast jeśli chodzi o wykorzystanie mechanizmów stabilizujących rynki, to trzeba podkreślić, że ci producenci, którzy dostarczyli rzepak w ramach umów kontraktacyjnych, otrzymali wyższe ceny. To właściwy sposób na stabilizację rynku i te mechanizmy będą wspierane przez rząd – podsumowała wiceminister.