Podczas wczorajszej debaty sejmowej nad informacją rządu o sytuacji w rolnictwie, były długoletni minister rolnictwa, obecnie poseł Marek Sawicki poczuł się urażony negatywną oceną PSL i jego działań w rolnictwie. PSL w ciągu ostatnich 24 lat współrządziło przez 12 lat, a nie 16 – poprawił przedmówcę i dodał, że ceny zbóż nigdy nie były stałe.

- Warto przypomnieć, zgodnie z danymi zintegrowanego systemu informacji rynkowej, że jeśli chodzi o ceny zbóż, rzepaku, nigdy nie miały one charakteru ceny stałej, zawsze były wzrosty i spadki. Przypomnę dane. Żyto paszowe: 2005 r. – 261–320 zł, 2007 r. – 530–710 zł, 2009 r. – 280–404 zł, 2012 r. – między 700 zł a 800 zł, rzepak: 2005 r. – 794 zł, 2007 r. – 980 zł, 2009 r. – 1112 zł, 2012 r. – 2018 zł, obecnie 1200–1500 zł, pszenica: 2005 r. – 376 zł, 2007 r. – 718 zł, 2009 r. – 513 zł, 2012 r. – 923 zł, kukurydza: 2005 r. – 341 zł, 2007 r. – 687 zł, 2009 r. – 496 zł, 2012 r. – 855 zł. Stabilne ceny miały jedynie jabłka deserowe i tak naprawdę mleko poza rokiem 2009. A więc warto zwracać uwagę na to, że stwarzanie rolnikom poprzez tę debatę iluzji, że oto nagle pojawi się cudowny podmiot i cudowna władza, która przywróci regulowane minimalne ceny i regulacje na rynku rolnym wzorem lat 80. czy 90., jest po prostu nieuczciwe – stwierdził Sawicki.

Taka ocena wywołała sprzeciw posłów.

- Mój przedmówca, pan Sawicki, były minister, mówił, że ceny reguluje tylko rynek. Myślę, że też mądra polityka rządu, ministerstwa rolnictwa powinna spowodować to, iż w pierwszym rzędzie gwarantuje się zbyt na polski produkt, a później otwiera się rynek na inne wyroby – powiedział poseł Kazimierz Ziobro.

Poseł Bogusław Wontor poszedł dalej.

- Pan poseł Sawicki mówił o cenach zbóż i rzepaku na przestrzeni ostatnich lat. Ja miałbym pytanie do pana, panie ministrze, jak na przestrzeni tych lat kształtowały się koszty wyprodukowania tychże zbóż i rzepaku i jak wyglądałoby to w układzie cenowym. Pan poseł Piotr Walkowski mówił o poprawieniu ceny ziemniaków – gratulacje, że udało się tę cenę poprawić – a moje pytanie jest takie: Dlaczego nie udało się poprawić ceny zbóż?

Podsumowując pytania poseł Romuald Ajchler powiedział:

- Mam pretensję do pana, panie pośle Sawicki, że wymieniając wszystkie ceny zbóż w poszczególnych latach, zapomniał pan o jednym, i to jest pana nieuczciwość, zapomniał pan o podaniu cen, które były w tamtym czasie, jeżeli chodzi o produkcję tychże zbóż. Nie podał pan cen na paliwo, nie podał pan cen na nawozy, nie podał pan cen na środki ochrony roślin.

W tym miejscu poseł Marek Sawicki wtrącił: - Ale możesz to podać.

- Podanie informacji dotyczącej wyłącznie wzrostu cen zbóż, rzepaku jest zwyczajnie manipulacją. Pan dobrze o tym wie, bo gdyby pan podał zbitkę dwóch argumentów, wówczas podzieliłbym pana poglądy, że tak jest – dokończył poseł Ajchler.

Podobał się artykuł? Podziel się!