PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Rząd zapomniał o rolnikach?

Poseł Jan Warzecha (Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość) w sejmowym oświadczeniu wskazał na pogarszającą się w ostatnich latach sytuację w rolnictwie i na polskiej wsi.



- Polska jest krajem o najwyższym zatrudnieniu w rolnictwie, wynoszącym 17,4 proc., a mimo to sprowadzamy z zagranicy więcej produktów i surowców rolnych, niż sprzedajemy. Odbywa się to kosztem polskiego rolnika - stwierdził.

Według posła, maleją finansowane z budżetu państwa wydatki na rolnictwo – w relacji do PKB – kierowane na rozwój wsi, rynki rolne i rybołówstwo, łącznie z wydatkami na KRUS. W 2007 r. wynosiły one 2,94 proc., w 2011 r. – 1,91 proc., podczas gdy już w 2012 r. – 1,73 proc. i podobnie ma być w 2013 r.

- Rząd PO–PSL nie wykorzystuje środków Europejskiego Funduszu Rolnego Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007–2013, przekazanych Polsce do lipca 2012 r. Do tego czasu wskaźnik wykorzystania dotacji powinien wynosić ok. 80 proc., a uśredniając, wynosi około 16,5 proc.

Poseł stwierdził, że od lat opozycja parlamentarna, rolnicy i eksperci zabiegają o to, aby rząd wdrożył programy ożywiania małych miast, odbudowy lokalnych rynków rolnych i małego przetwórstwa, uruchamiania lokalnych i gminnych centrów rozwoju, narodowego funduszu wspierania pozarolniczej gospodarki na wsi, poprawy poziomu jakości życia na wsi.

- Polscy rolnicy otrzymują aktualnie ok. 190 euro dopłat, podczas gdy sąsiedzi z Niemiec – ponad 340 euro - podkreślił. - Gdyby od początku członkostwa polscy rolnicy otrzymywali tyle samo dopłat co rolnicy niemieccy, to przez pierwsze 10 lat członkostwa na polską wieś trafiłoby ok. 120 miliardów więcej ponad to, co otrzymała ona w rzeczywistości. Zupełnie inaczej przedstawiałaby się sytuacja na polskiej wsi. Politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego, w tym minister Sawicki, podczas Euro 2012 zachwalali, jaki to na polskiej wsi panuje dobrobyt dzięki unijnym dotacjom. Pozostaje mieć nadzieję, że jeśli ten rząd w dalszym ciągu nie podejmie walki o wyrównanie dopłat, to podejmie ją następny rząd, kierujący się polską racją stanu.

Zamiast takich starań poseł zauważa obecnie podejmowane działania rządu, które szkodzą rolnictwu:

- W ostatnich miesiącach rząd premiera Tuska zapowiedział i wprowadził szereg działań szkodzących polskiemu rolnictwu, sięgających do chłopskiej kieszeni. Wprowadził składkę zdrowotną dla rodzin rolniczych, podwyższył akcyzę na olej napędowy, tylko w części zwracaną w ramach wprowadzonego przez PiS paliwa rolniczego. Rolnicy muszą płacić znacznie wyższy podatek rolny, bo rząd PO–PSL nie wprowadził w tym roku mechanizmu ustalenia ceny żyta do podatku w oparciu o średnią z dłuższego okresu. Szczególnie krzywdzące dla kobiet na wsi jest przyjęcie przez Platformę Obywatelską wspieraną w rządzie przez Polskie Stronnictwo Ludowe ustawy wydłużającej wiek emerytalny do 67 lat.

W planach są kolejne działania rządu, które nie będą służyć rolnictwu. Poseł zaliczył do nich wprowadzenie podatku dochodowego i likwidację KRUS.

- Na nic zdają się dane GUS świadczące o tym, że rolnicy są najbiedniejszą grupą zawodową w Polsce, że dysparytet dochodów pomiędzy zatrudnionymi w rolnictwie a zatrudnionymi w innych działach gospodarki narodowej wynosi 60 do 100. Mimo wszystko premier Tusk zapowiedział wprowadzenie od 2014 r. podatku dochodowego dla rolników. Według planów rządu będzie to drugi, dodatkowy podatek w rolnictwie, gdyż podatek rolny ma zostać utrzymany. Zapowiedział także likwidację Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, systemu emerytalno-rentowego dla rolników ratującego wiele rodzin wiejskich przed dramatyczną biedą i ubóstwem. Rolnicy będą płacić teraz składki na ubezpieczenie, jak czynią to inne grupy zawodowe.

Poseł omówił sytuację na rynku trzody chlewnej i ziemniaka.

- Sytuacja w polskiej produkcji trzody chlewnej jest katastrofalna. Niepokojące są dane, że w 2011 r. produkcja trzody chlewnej spadła do poziomu z 1962 r., z czasów Gomułki. Według danych GUS pogłowie trzody chlewnej w Polsce pod koniec marca 2012 r. liczyło 11 478 tys. sztuk i w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku było niższe o 12,4 proc. Polska niedawno mogła się szczycić wyrobami kulinarnymi opartymi na najwyższej jakości wieprzowinie, a polskie szynki, bekon i kiełbasy były ozdobą stołów europejskich i amerykańskich. Niestety od kilku lat nasz kraj stał się poważnym importerem mięsa wieprzowego. W 2011 r. import wieprzowiny do Polski wzrósł do 574 tys. ton, a jego wartość przekroczyła aż 1,1 mld euro. Najwięcej importujemy z Niemiec, Belgi, Dani i Holandii. Według danych GUS na koniec marca 2012 r. pogłowie trzody chlewnej liczyło 11 478 tys. sztuk, wykazując spadek o 12,4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Z najnowszych danych GUS wynika, że w czerwcu 2012 r. liczba krów zmniejszyła się w porównaniu z połową 2011 r. o 48 tys. sztuk (1,8 proc.), do 2578 tys. sztuk. Dane ze spisu rolnego z 2010 r. w porównaniu do 2002 r. w województwie podkarpackim pokazują drastyczny spadek pogłowia bydła o 42,1 proc, krów – o 49,5 proc., koni – o 46,4 proc., kóz – o 28,6 proc., trzody chlewnej – o 23,2 proc., loch – o 29,5 proc., królików – o 23 proc. i drobiu – o 18,5 proc.

Niekorzystne jest też uzależnienie produkcji mięsa od importowanej soi.

- Rząd PO–PSL, ograniczając produktywność polskiego rolnictwa, uzależnił produkcję mięsa drobiowego, wieprzowego i jaj niemal w całości od importowanej soi. W ostatnich tygodniach w ekspresowym tempie, łamiąc zasady obowiązujące w parlamencie, posłowie koalicji PO–PSL przyjęli nowelizację ustawy wydłużającą do 2017 r. zgodę na import modyfikowanych genetycznie komponentów do produkcji pasz. W związku z regulacją głównym komponentem białkowym w polskich paszach będzie modyfikowana genetycznie soja. Obecny rząd uzależnił wytwarzanie pasz w Polsce od importu około 2,5 mln ton soi GMO z innych kontynentów, za co płacimy około 4 mld zł rocznie. Jest to szkodliwe działanie, bo dobry rząd powinien uczynić wszystko, aby umożliwić zarobek będącym w ciężkiej sytuacji polskim rolnikom, którzy mogliby produkować podstawowe składniki paszowe. Tymczasem polski rząd nabija kabzę kilku międzynarodowym koncernom, które praktycznie zmonopolizowały rynek komponentów paszowych w Polsce.

Następny problem do rozwiązania to rynek ziemniaka.

- Pomimo że kosztują dosłownie grosze, nie ma ich kto kupić, a ich producenci sięgnęli finansowego dna. Jak inaczej można określić sytuację, gdy za 15-kilogramowy worek rolnik otrzymuje 2,5 zł? Co najdziwniejsze, mimo tak niskich cen do Polski sprowadzane są w dużych ilościach ziemniaki z importu, głównie z Holandii. Interweniowali w tej sprawie rolnicy, a także posłowie Prawa i Sprawiedliwości z sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Na ostatnim lipcowym posiedzeniu komisji przygotowano dezyderat kierowany do premiera Donalda Tuska, w którym przedstawiono konieczność podjęcia przez rząd działań mających na celu m.in. wprowadzenie ochrony polskiego rynku ziemniaków, podjęcie w szybkim terminie działań mających na celu wsparcie producentów ziemniaków. Posłowie domagali się również przedstawienia polskim rolnikom i opinii publicznej informacji o wielkości importu ziemniaków, podjęcia i wsparcia działań mających na celu promocję polskich ziemniaków, podjęcia działań zmierzających do wypracowania oznaczenia marki: Polski Ziemniak.

Załamaniu uległ też rynek mleka.

- Na ceny skupu mleka narzekają już nie tylko polscy rolnicy. Stawiają oni pytanie, czy biurokracja unijna przejmie się żądaniami rolników i uruchomi mechanizmy regulujące rynek mleka, czy będzie wykładać miliardy euro na ratowanie prywatnych banków.

Drożeją pasze.

- Na pogarszającą się sytuację polskiego rolnika ma wpływ to, że od początku roku trwa systematyczny wzrost cen pasz przemysłowych i prefiksów z powodu bardzo drogiego surowca białkowego.

- Czyżby PO i PSL zapomniały o swoich wyborcach na wsi? – zakończył poseł swoje oświadczenie.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (7)

  • mada 2012-09-17 20:21:20
    ala,nie martw się jak tak dalej pójdzie to rząd po-psl wszystkich małorolnych wyśle po zapomogi do pomocy społecznej.
  • JohnyBravo 2012-09-16 14:04:47
    ala
    Do garów i zupy pilnować....
  • ukasz 2012-09-16 10:46:52
    @ala łap za miotłe bo kurz ci w domu sie przewala . no i to z zagranicy ci pasuje znowu sie roztyłaś takie tanie że jadłaś aż ci tłuszcz po brodzie kapał
  • ala 2012-09-16 10:34:33
    kija i di roboty lenie a nie myslec o rzadzie pijaki brudasy i nic dibrego ze wsi w sklepach wszystko z zagranicy bo naszym sie nie oplaci a jak ma sie oplacic skoro srednie gospodarstwo 11 ha w tym las laki i nieuzytki tylko duze gospodarstwa sa dochodowe male nigdy nie byly tylko c z ta ciemnoto zrobic
  • krismiki 2012-09-14 22:25:25
    i tylko narzekacie narzekacie i dalej na ich glosujecie ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,polak narzeka za miast zrobić rewoltę
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.82.51.133
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!