Informację przedstawił minister Marek Sawicki, teraz trwają wystąpienia posłów. Debatę przedłużono, wystąpienia w imieniu klubów mogą trwać do 15 minut.

Będzie to bardzo szczegółowa informacja odnosząca się do rynków, działań i przyszłości – oszczędzająca jednak czas posłów i krótsza niż wystąpienie posła Jurgiela, który 5 godzin uzasadniał wniosek o odwołanie Stanisława Kalemby – tak minister Sawicki rozpoczął swoje wystąpienie.

Nie jest to rolnictwo czarne – jak wmawiają posłowie PiS, nie jest też czerwone – jak chcieliby posłowie SLD. Nie jest też zielone – podchwycił minister podpowiedź z sali.

Chcę, aby ceniono ciężki trud rolnika i troszczono się o konsumenta, nie chcę, by rolnika i rolnictwo kojarzono z rozkrzyczanymi związkowcami, którzy próbują na chłopskich plecach odbić się do realizacji ambicyjek politycznych - zadeklarował.

Jak mówił, poprawia się parytet dochodów: 10 lat temu rolnicy zarabiali o 20 proc. mniej niż pracujący w zawodach pozarolniczych, w 2013 r.  było to nadal 11 proc. mniej, ale już nie 20.

- Od 10 lat jesteśmy członkiem UE – to bagaż złych i dobrych doświadczeń – mówił minister. - Na bazie tych doświadczeń zdecydowałem o przebudowie systemu – stwierdził. Jak uzasadniał, nie czuje się urzędnikiem, jest rzecznikiem interesów rolników i konsumentów, których interesy z posłami i przetwórcami chce realizować.

Okres akcesji przyniósł wiele sukcesów: zmodernizowano kilkadziesiąt tysięcy gospodarstw, kupiono ponad 300 maszyn, zmodernizowano 1100 zakładów przetwórczych,  zbudowano17 tys. km nowych sieci kanalizacyjnych i wodociągowych – szczegółowe dane zawarte są w pisemnej informacji.

Przez 10 lat produkcja rolnicza wzrosła o 40 proc. w innych przystępujących do UE państwach tymczasem zmalała o 10 proc. Z 5,2 mld euro do ponad 21 mld euro wzrosła wartość eksportu. Z importera staliśmy się eksporterem, nie złamało tego nawet rosyjskie embargo, choć znaczenia tego rynku nie bagatelizuję – stwierdził minister. W 2014 r. przed embargiem dynamika eksportu na ten rynek art. mleczarskich sięgała 70 proc.

- Dlatego to embargo odczuliśmy w tak dotkliwy sposób – mówił Sawicki. - W przyszłości polskiego rolnictwa nie zamierzam wiązać z chimerycznym rynkiem rosyjskim, wiedziałem to już w 2007 r., kiedy otwierałem te rynki.

Jak dodał, fundusz promocji pomógł realizować umowy z zagranicą, w ponad 100 państwach świata są obecne nasze produkty.

To solidne fundamenty do wprowadzenia odważnych zmian w polityce rolnej, postanowiłem wzmocnić niezależność finansową małych gospodarstw - stwierdził. Ostatni rok to rok intensywnego dialogu, w którym wypracowaliśmy nowe zasady WPR – dopłat bezpośrednich i PROW. W obu tych instrumentach będą możliwe inwestycje zespołowe, bez zakładania grupy – podkreślił. Jest też pomoc dla tworzących nowe grupy.