Podczas wczorajszej debaty posłowie chcieli zmian w projekcie, ale połączone komisje rolnictwa i finansów opowiedziały się tylko za przyjęciem poprawek zgłoszonych przez PO.

Ustawa jest krokiem w dobrym kierunku, ale może on być zaprzepaszczony. 7 tys. to kwota sprzedaży, a nie dochód – mówił wczoraj w Sejmie poseł Henryk Kowalczyk i domagał się 10-krotnie większego rozmachu jako tego, który zagwarantuje rolnikom możliwość opłacalnego prowadzenia sprzedaży bezpośredniej. Ustawa nie przewiduje możliwości przetwarzania roślin – zauważył też. Za utrudniające taką działalność uznał też zastrzeżenie sprzedaży tylko pod dachem – bo wszystkie targowiska ostatnio są pod dachem. Zgłosił poprawki dotyczące tych trzech zastrzeżeń, odrzucone podczas prac w komisjach.

A które poprawki zyskały poparcie? W imieniu PO prezentował je w Sejmie poseł Zbigniew Konwiński.

- Jedna z poprawek wprowadza podatek ryczałtowy dochodowy w wysokości 2% od uzyskiwanych przychodów do kwoty przychodów nieprzekraczających równowartości 150 tys. euro na rok. Warunkiem korzystania z 2-procentowego ryczałtu będzie prowadzenie ewidencji sprzedaży, którą rolnik powinien posiadać w miejscu sprzedaży. Ewidencja powinna zawierać co najmniej numer kolejny wpisu, datę uzyskania przychodu, kwotę przychodu, przychód narastająco od początku roku. To jest jedna z poprawek. Kolejne zmiany w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych mają na celu zobowiązanie producentów rolnych prowadzących działy specjalne produkcji rolnej o przychodach rocznych przekraczających równowartość 1200 tys. euro do prowadzenia ksiąg rachunkowych.

Podobne stanowisko zaprezentował klub PSL.

- Główna sentencja poprawek jest taka, że najniższa krajowa pomnożona przez dwunastokrotność przychodu rocznego byłaby wolna od podatku, a wszystko to, co ponad, byłoby opodatkowane zryczałtowanym podatkiem w wysokości 2% - mówił poseł Krzysztof Borkowski. - Oczywiście, tak jak tu też przedmówcy mówili, dotyczyłoby to kwoty do 150 tys. euro rocznie, a w przypadku przekroczenia tej kwoty przechodzilibyśmy na ogólne zasady opodatkowania.

Ustosunkowując się do pytań zgłoszonych przez posłów wiceminister Kazimierz Plocke wyjaśnił, że ustawa reguluje sprzedaż od rolnika, a nie np. kół gospodyń. Projekt ustawy precyzuje też, w jakich miejscach można sprzedawać wytworzone produkty.