- Jest 46 spółek, w których ANR pełni nadzór właścicielski – mówi Grzegorz Młynarczyk, dyrektor Zespół Nadzoru Właścicielskiego. – Od 1 maja 2007 roku nie mamy możliwości finansowania ich działalności.

Skutek? Konieczność łączenia w przypadku mniejszej dochodowości. Taki los spotyka przede wszystkim spółki hodowli koni.

- W 2008 roku Agencja wprowadziła doraźny program ratowania, zwłaszcza stad ogierów. – Jak mówi dyrektor, w hodowli koni nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia, są jednak oczekiwania  środowiska, które zderzają się z uwarunkowaniami.

Zgoda na połączenie ratuje stada ogierów i stadniny koni przed likwidacją.

- Jestem hobbystą – tak Marian Pankowski, prezes zarządu Przedsiębiorstwa Rolniczo-Hodowlanego „Gałopol” Sp. Z o.o. kwituje pytanie o to, w jaki sposób zmuszono go do przyjęcia Stada Ogierów Sieraków. – Stać nas na takie hobby.

To „hobby” to najstarsze stado ogierów w Polsce. Obecnie liczy 116 koni różnych ras, w tym 76 koni rasy konik polski, w tym 24 ogiery tej rasy.

I - jak zapewnia Paweł Wójtowicz, kierownik Stada Ogierów Sieraków - podejmowana jest różnoraka działalność mająca poprawić opłacalność. Oprócz ogierów, jest tu hodowla konika polskiego, można uprawiać jeździectwo, organizowane są szkolenia, przyjmowani turyści. Działa pensjonat dla koni, prowadzi się przygotowanie do pracy pod siodłem i pracy w zaprzęgu. Rozwojem stada zainteresowane są miejscowe władze: organizowane tu imprezy promują region. Szczególnie ważna jest hodowla konika polskiego – to rezerwa zasobów genetycznych i hodowla zachowawcza. Stadnina ma siedzibę w pałacu z 1850 r. To zachęta dla turystów, ale także konieczność dużych wydatków na remonty. W 2012 r. doprowadzono do pełnego umeblowania pałacu, jest 18 pokoi dla 43 gości. Na przebudowę powozowni i kuźni udało się pozyskać środki z Leadera, budynki wyremontowano z PO Ryby (Rozwój obszarów zależnych od rybactwa), 26 tys. euro to budżet programu ramowego na rzecz konkurencyjności i innowacyjności, trwają ustalenia na temat udziału w projekcie UE na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego Europejskiej Organizacji Państwowych Stadnin i Stad Ogierów.

Recesja nie spowodowała pogorszenia wskaźników. W 2012 roku zwiedziło SO Sieraków 3500 osób, nocowało 1143 osób, zorganizowano 746 jazd konnych, wynajęto 129 bryczek, zorganizowano 90 stanowień klaczy i sprzedano 15 koni.

Mimo tych wszystkich zabiegów, ocenia się, że zysk pozwala zaspokoić ok. 1/5 potrzeb.

Sieraków nie jest w sytuacji w jakikolwiek sposób odbiegającej od sytuacji innych tego typu ośrodków. Środowisko narzeka na brak zainteresowania prywatnych hodowców końmi z polskich hodowli, na nikłe dochody z nagród w hippice, na brak klasy średniej, która mogłaby wydawać pieniądze na turystykę czy sport jeździecki. Kochamy konie, ale nie mamy za co ich utrzymywać.

Cóż, koń znów dzieli z nami historię.