Czy mamy do czynienia z poprawą struktury agrarnej, gwarantującą opłacalność rolnictwa?

- Gospodarstw od 50 do 100 ha jest raptem 63 tysiące – mówi prof. dr hab. Walenty Poczta z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. – Jest poprawa w strukturze gospodarstw, ale to jeszcze nie jest struktura, która dawałaby efektywność.

Profesor zwraca uwagę, że wiele ziemi nie jest użytkowanej (około milion spośród 15 534 ha). Spada pogłowie zwierząt. Około 15 proc. gospodarstw zrezygnowało z chowu zwierząt.

- Wspomaganie koncentracji trzody chlewnej jest potrzebne – mówi profesor. – Byłoby osobliwe, jakby Polska stała się stałym importerem wieprzowiny.

Zdaniem profesora niepokoją wskaźniki z badań OBOP-u, z których wynika, że 54 proc. rolników nie jest w stanie utrzymać rodziny, a 83 proc. nie wprowadziło żadnej modernizacji. Jednocześnie 42 proc. badanych uznało, że najważniejsze jest uruchomienie miejsc pracy. Zdaniem profesora uruchomienie miejsc pracy dla przemysłu jest właśnie nadzieją dla wsi.

Podobał się artykuł? Podziel się!