Tański uczestniczył w dyskusji zorganizowanej przez Forum Inicjatyw Rozwojowych przy Europejskim Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej.

W latach 2007 - 2013 Polska przeznaczyła na PROW w ramach Wspólnej Polityki Rolnej ponad 17 mld euro. Realizowała 23 zadania. Z całej puli działań PROW, tylko 4 z nich: „renty strukturalne", „modernizacja gospodarstw rolnych", ONW i „programy rolnośrodowiskowe" skonsumowały połowę budżetu. Mniej będzie środków na PROW w nowej perspektywie finansowej na lata 2014 - 2020, bo niespełnia 10 mld euro. Dlatego zdaniem Tańskiego, nowe działania powinny być ukierunkowane na tworzenie nowych miejsc pracy.

- Rozwój obszarów wiejskich - tak go rozumiem - to przezwyciężanie stopniowe opóźnienia cywilizacyjnego w trzech obszarach: społecznym, gospodarczym i infrastrukturalnym - mówi Tański.

Były minister rolnictwa zauważa, że 60 proc. ludzi mieszkających na wsi, to osoby nie związane z rolnictwem w ogóle, a mimo postępu technologicznego, w rolnictwie jest zatrudnionych 13 proc. ogółu zatrudnionych, co stanowi duży odsetek, a to z kolei oznacza, że produktywność pracy w naszym rolnictwie jest na poziomie 30 proc. krajów Unii Europejskiej i 13 proc. z krajów dawnej 15-stki UE.

- Oczywiście tworzenie nowych miejsc pracy jest konsekwencją rozwoju gospodarczego kraju, jeżeli rozwój jest dobry to powstaną nowe miejsca pracy, polityka rolna w tej części niczego nie przyspieszy, może ten proces usprawnić, ale nie właściwe rozwiązania będą ten proces hamować - mówi Adam Tański.

Wg Tańskiego dopłaty bezpośrednie dla wszystkich gospodarstw hamują procesy rozwojowe, blokują przepływ ziemi.

- Proces koncentracji ziemi hamuje wiele czynników i jest to proces nie właściwy, który pozostaje w relacji do wysokiego odsetka zatrudnionych w rolnictwie - uważa były minister rolnictwa.

Tański dostrzega, że w latach 1994 - 2009 ceny płodów rolnych wzrosły dwukrotnie, środków do produkcji trzykrotnie, a wynagrodzenia poza rolnictwem wzrosły sześciokrotnie.

- Państwo ma wpływ na rozwój obszarów wiejskich poprzez politykę gospodarczą, a polityka rolna powinna go wspierać powinna być zupełnie inna, bo dotychczas tylko około 20 proc. środków z PROW 2007 - 2013 pomagało w tworzeniu nowych miejsc pracy - powiedział Tański.