Przed rozpoczęciem demonstracji wysłuchano nagrania wypowiedzi Andrzeja Leppera, który przestrzegał, że nierówne warunki dla Polski mogą oznaczać „początek końca takiej Unii”.

„Chłopi razem”, „Polska ziemia dla polskich rolników”, „Wara obcym od polskiej ziemi”, „Polacy na was głosowali, a obcy was kupowali i czynią to nadal”, „Polski rolnik bankrutuje, minister rolnictwa sprawy ignoruje”, „Zagadki dla polskiego rządu: Czym się różni traktor od krowy? Jak traktor nawali to stoi, a jak krowa nawali to idzie dalej. Ile jest polskich traktorów w polu? Rząd w tej sprawie niestety nawalił…”, „Zachodnie spółki precz z pyrzyckiej ziemi”, „Frajer jest tylko jeden”, „Zdrajco gdzie są twoje Kółka Rolnicze? Kółko Rolnicze Gęś gm. Jabłoń, woj. lubelskie” (z podobizną Serafina), „Żeby Polska w siłę rosła trzeba wodza, a nie osła” (z podobizną Marka Sawickiego), „Kto ziemię, przemysł i handel oddaje w ręce cudzoziemców, ten zdradza swój naród. Hipolit Cegielski”, „Rolnicy z Pomorza niosą odwilż od morza, jeśli polski rolnik jest frajerem, to minister Sawicki kompletnym zerem” – to tylko niektóre z transparentów, jakie przygotowali rolnicy na dzisiejszą demonstrację.

Protestujący nie liczyli na rozmowę z premier. Są przygotowani na dłuższy pobyt pod siedzibą rządu.

Jak mówi Edward Kosmal, mogą ich wygnać spod KPRM dopiero skowronki – oznaczają konieczność wyjścia w pole i wtedy protestujący będą musieli… zmieniać się na proteście.

- To nie jest protest o odszkodowania za dziki. Polskie przetwórstwo jest w obcych rękach – mówi Kosmal. - Polski rolnik jest wypierany ze wszystkich rynków. Unia szybko się zorientowała, że polscy rolnicy mogą być konkurencją i oferuje nam gorsze warunki. Mamy wyposażone gospodarstwa, które teraz mogą pójść w obce ręce, bo polski rolnik nie może zarabiać i spłacać kredytów.

- Polski rolnik walczy o takie ceny, które zapewnią mu opłacalność - powiedział do zebranych pod KPRM senator Jerzy Chróścikowski. Przewodniczący NSZZ Solidarność RI przypomniał postulaty protestujących: mówił o obronie własności ziemi, potrzebie uruchomienia możliwości sprzedaży bezpośredniej, zagwarantowania minimalnej opłacalności na rynkach rolnych.