- Dobrze, że Unia Europejska zareagowała i skierowała sprawę do WTO, ale jestem przekonany, że powinna uczynić to wcześniej - skomentował minister rolnictwa Marek Sawicki. Zauważył, że sprawy tego typu mogą się długo ciągnąć, a straty ponoszone są każdego dnia.

Przypomniał, że o podjęcie takich działań prosił komisarza ds. zdrowia i konsumentów KE Tonio Borga w liście, który wysłał do niego 3 kwietnia br. Chodziło o spowodowanie zaprzestania stosowania przez państwo trzecie arbitralnych, dyskryminacyjnych i ulegających dodatkowo rozszerzaniu praktyk handlowych wobec państw członkowskich UE.

Według KE Rosja zamknęła swój rynek na wieprzowinę z UE pod koniec stycznia, po wystąpieniu czterech odosobnionych przypadków afrykańskiego pomoru świń (ASF), wykrytych u dzików w Polsce i na Litwie przy granicy z Białorusią.

Embargo przysporzyło unijnemu rolnictwu znaczących strat, a dwustronne dyskusje z Moskwą jak dotąd nie przyniosły rezultatu. "Ponieważ wydaje się, że nie ma bliskiego rozwiązania, UE postanowiła odwołać się do procedur rozwiązywania sporów w ramach WTO, prosząc o formalne konsultacje z Rosją" - poinformowano w komunikacie KE.

- Rosyjski zakaz na unijną wieprzowinę jest ewidentnie dysproporcjonalny i niezgodny z zasadami WTO. To było zaledwie kilka przypadków zarażonych dzików na granicy z Białorusią, które zostały natychmiast opanowane przez odpowiednie władze. Po tygodniach rozmów ze stroną rosyjską i prób rozwiązania tej kwestii, nie widzimy absolutnie żadnego postępu. UE będzie bronić swoich producentów wieprzowiny w tej kwestii i nie ma innego wyboru niż wniesienie sprawy do WTO - oświadczył komisarz UE ds. handlu Karel De Gucht.

29 stycznia Rosja zażądała od Unii Europejskiej, aby nie certyfikowała wieprzowiny wysyłanej do Rosji, co oznaczało w praktyce wprowadzenie przez Moskwę zakazu importu takiego mięsa. Powodem było wykrycie na Litwie dwóch ognisk afrykańskiego pomoru świń u dzików. W lutym dwa przypadki ASF u dzików blisko granicy z Białorusią stwierdzono również w Polsce.

Komisja starała się przekonać Rosję, by nie sprowadzała mięsa tylko z regionów zainfekowanych ASF. Tymczasem 7 kwietnia Rosja zabroniła importu przetworów z mięsa wieprzowego z Polski i Litwy. Dzień później ostrzegła, że może zakazać sprowadzania gotowych do spożycia produktów z zakładów mięsnych w UE, jeśli wykorzystują wieprzowinę z Litwy i Polski.