Wczoraj premier zaproponował zwiększenie ulg na dzieci i „rekompensowanie” zwrotem podatku braku możliwości skorzystania z ulg z powodu zbyt niskich dochodów.

- Polegałoby to na tym, że wszyscy bez wyjątku mogliby wykorzystywać ulgę w 100 proc., a to oznaczałoby, że ci, którzy nie płacą tak wysokiego PIT-u, aby móc odpisać sobie ulgę od PIT-u, będą mieli pieniądze w postaci zwrotu – zapowiedział premier, a Sejm nagrodził to oklaskami. - Państwo zapłaci to, czego brakuje, aby móc cieszyć się ulgą. To jest bardzo poważna zmiana, bardzo masywna zmiana. Na tej zmianie skorzysta 52 proc. podatników z trójką dzieci, w sumie, tak sądzę, ok. 1200 tys. rodzin skorzysta na tej zmianie.

Jednocześnie podano, że mechanizm ten nie dotyczy rolników.

Jan Bury, szefującu PSL w Sejmie, powiedział:

- Myślę, że warto o tym dyskutować i warto propozycje, które dziś pan premier przedstawił, dalej rozwijać. Pomysł, którego wprowadzenie postuluje od paru lat także prezydent Bronisław Komorowski, mianowicie dotyczący ulg podatkowych dla większej rodziny, na drugie, na trzecie dziecko, jest bardzo racjonalny i sensowny. Jestem przekonany, że dotyczy to także rodzin najmniej zamożnych i rodzin na wsi, bo przecież na wsi nie wszyscy mieszkańcy są rolnikami, mieszkają tam także ludzie, którzy płacą podatki dochodowe. Wspólnie z ministrem finansów, ministrem rolnictwa, ministrem pracy musimy wypracować także taki mechanizm, który sprawi, że ubezpieczeni rolnicy będą mieć wsparcie finansowe na swoje dzieci. Bo często dzisiaj jest jeszcze ciągle taka sytuacja, że to właśnie w rodzinach rolniczych, wiejskich rodzi się najwięcej dzieci i tam chyba potrzebne jest to świadome skierowanie dużego strumienia pieniędzy.