Halina Osińska, dyrektor generalny Pini Polonia, stwierdziła podczas VII Forum Rynku Spożywczego i Handlu, że ASF nie wyhamowuje planów jej zakładu. Trwają inwestycje, zmierzające do rozszerzenia oferty zakładu o przetwórstwo. Inwestycje rolników są też potrzebne, bo to one umożliwiają sukces przetwórstwa. W ubiegłym roku 30 proc. polskiej hodowli żywca wieprzowego, czyli 3,8 mln sztuk żywca, ubiło Pini.

- 36 proc. mięsa, które zostało wyeksportowane, pochodzi z naszego zakładu – mówiła dyrektor. Dodała, że osoby ważne w naszym kraju powinny brać przykład z Holandii czy Belgii, gdzie decyzje po pojawieniu się wirusa ASF były radykalne i prędkie – my też potrzebujemy takich działań. ASF dotknęło 2 proc. hodowców, a co ma zrobić pozostałe 98 proc.? Trzeba pomóc hodowcom na terenie objętym wirusem i ustabilizować sytuację pozostałych hodowców w całym kraju. Dyrektor uznała, że potrzebny jest apel o działanie skierowany do prezydenta lub pani premier – działanie zmierzające do tego, aby uznać cały kraj za wolny od ASF, skoro sytuacja jest opanowana, a wirus nie rozprzestrzenia się.

Lucjan Zwolak, zastępca prezesa ARR, podkreślił w swojej wypowiedzi skuteczność działania polskich inspekcji. Zagrożenia żywności w Europie były wykrywane i ujawniane dopiero wtedy, jak ofiarami stawali się ludzie.

- Przez te 10 lat to nie w Polsce były zagrożenia bezpieczeństwa żywności – mówił Zwolak. Nie u nas była bakteria E.Coli, dioksyny, mieszanie koniny do wołowiny. – O skuteczności naszych służb świadczy ASF. ASF to nie znaczy, że my go mamy. Bronimy się przed zalewem ognisk ASF ze strony wschodniej. Też nie jest argumentem, że trzeba by było postawić płot czy wystrzelać dziki, bo to nie załatwiłoby sprawy. W Federacji Rosyjskiej, tam jest kilkadziesiąt ognisk, oni mieli w ciągu kilku dni przerzut ogniska na odległość 3 tys. km. Czyli gdyby płot załatwiał sprawę, albo wystrzelanie dzików, to byśmy to zrobili. Ale to nie załatwia sprawy. A poprzez to, że pokazujemy, że znaleźliśmy w Polsce tych dwadzieścia dzików, to świadczy, że nasze służby funkcjonują, monitorują i dają bezpieczeństwo – i nic nie jest ukrywane. (…) Działamy sumiennie, starannie, z perspektywy na wiele lat - mówił zastępca prezesa ARR.