- Rozbiliśmy cztery namioty, jest zabezpieczenie w postaci kuchni polowej, mamy herbatę i produkty żywnościowe – mówi Edward Kosmal. – Był dziś u nas sanepid i zarząd oczyszczania miasta, kontrole nie wykazały zagrożeń. Nikomu nie przeszkadzamy, nie hałasujemy. Czekamy.

Kosmal dodaje też, że protestujących rolników odwiedzają mieszkańcy stolicy z wyrazami poparcia – wbrew sugestiom niektórych mediów warszawiacy rozumieją rolników i popierają ich.

- Dziś był u nas wicepremier Piechociński – mówi Edward Kosmal. – A właściwie to był nie u nas, ale u dziennikarzy. Przyjechał zrobić show. Stanął przed kamerami i powiedział, że kompromitujemy rolników, bo protestujemy, podczas gdy zespoły w ministerstwie pracują nad rozwiązaniami. Nie przyszedł się nawet z nami przywitać, nie wiem, do kogo przyjechał. Rolnicy go wygwizdali i wyzwali od złodziei. Wizyta trwała trzy minuty.

Wicepremier Janusz Piechociński zapowiadał wcześniej swoją wizytę u protestujących i wyrażał chęć prowadzenia  z nimi rozmów.