Czy opłacalność produkcji trzody może się poprawić? Sprawa jest wątpliwa.

Danuta Zawadzka z IERiGŻ ocenia w przededniu Międzynarodowych Targów Żywności World Food Warsaw, zaplanowanych na 9-11 kwietnia w Warszawskim Centrum EXPO XXI.:

- Wieprzowina do niedawna była największym i najważniejszym rynkiem mięsa, ale w zasadzie odchodzi to chyba do przeszłości. W 2006 r. 61 proc. produkcji mięsa stanowiła wieprzowina, a drób 29. Drób niestety sukcesywnie tę wieprzowinę wypiera i w 2013 było to mniej więcej po równo. Dzieje się tak dlatego, że pogłowie trzody już od 7 lat sukcesywnie maleje. Był niewielki wzrost w 2010 roku, ale od tego czasu mamy do czynienia z dalszym spadkiem, tak że w stosunku do 2013 roku pogłowie trzody zmniejszyło się o 41 proc., a w stosunku do 2010 o 21 proc.

Przyczyną tego jest spadek opłacalności trzody chlewnej.

Relacje cen żywiec-żyto i żywiec-jęczmień były przez lata niekorzystne, spadek cen żyta nastąpił dopiero po żniwach w 2013 r., wydarzenia z ostatnich miesięcy przekreśliły jednak nadzieję na poprawę sytuacji.

- W 2014 nastąpił spadek cen trzody: w styczniu tego roku cena skupu była 5,06 (przed wprowadzeniem embargo), natomiast w lutym 4,6 – stwierdziła Danuta Zawadzka, dodając,  że produkcja żywca wieprzowego spada wolniej niż pogłowie.

- W stosunku do roku 2006 spadek był o 23 proc., a w stosunku do 2010 o 10 proc. Powodem tego jest import prosiąt, który w 2013 r. był 22 razy większy aniżeli w r. 2006. Pochodzenie tego importu, to głównie Niemcy i Dania. Polska jest w zasadzie konkurencyjna cenowo, jeśli chodzi o prosięta, (…) ale główną rolę – podejrzewamy – odgrywają tutaj jakościowe czynniki.

Jesteśmy importerem netto wieprzowiny.

- Wzrost eksportu w stosunku do 2006 roku  był dwukrotny, a importu – czteroipółkrotny. Jednakże jeśli się weźmie pod uwagę rok odniesienia 2009, to eksport wzrósł o 99 proc., a import tylko o 30. Ten wzrost eksportu jest umożliwiony właśnie też między innymi importem prosiąt.

Spada spożycie wieprzowiny w naszym kraju.

Jakie ceny można przewidywać?

W marcu ceny w Polsce i UE zaczęły rosnąć, w Polsce nawet szybciej niż w UE, o 5 proc., a w ostatnim tygodniu nawet 8 proc. w stosunku do poprzedniego tygodnia. W marcu przeciętna cena trzody może wynosić 4,7-4,75.