Zdaniem eksperta wzrost ekonomiczny przyśpiesza zmniejszanie się roli rolnictwa w gospodarce narodowej i związanych z tym różnorodnych konsekwencji wywołujących konieczność szerokich procesów przystosowawczych rolnictwa do gospodarki narodowej.


- Mechanizm rozwoju długookresowego w Polsce nie sprzyjał dotychczas wzmacnianiu zdolności konkurencyjnej rolnictwa na rynku wewnętrznym. Rolnictwo było i jest postrzegane jako gałąź zacofana i nierozwojowa. Zdane na własne siły nie było ono dotychczas w stanie przekroczyć krytycznej masy reform i w istocie funkcjonowało na obrzeżach gospodarki narodowej. Światowa tendencja rozszerzania współpracy międzynarodowej oznacza presję na wyrównywanie światowych technik i standardów produkcyjnych i konsumpcyjnych oraz destabilizację tradycyjnych układów społecznoekonomicznych, w tym utrwalanie procesu permanentnej transformacji gospodarki rolnej - podkreślał prof. Kowalski.

Podobał się artykuł? Podziel się!