Co załatwił minister Kalemba podczas wczorajszych rozmów w UE, dotyczących sytuacji związanej z ASF?

Jak poinformowało Ministerstwo Rolnictwa, chciał więcej: „Minister zwrócił się o pomoc finansową KE w postaci rekompensat dla producentów trzody - w sytuacji wprowadzonych ograniczeń na tym rynku i załamania się cen na trzodę. Zawnioskował również o wprowadzenie innych nadzwyczajnych środków dla producentów trzody na pozostałym obszarze Polski, w tym dopłat do prywatnego przechowywania oraz subsydiów eksportowych.”

Efekt starań jest tylko w części zadowalający:

„Komisarz, po wysłuchaniu argumentów strony polskiej oraz analizie danych ilustrujących obecną, trudną sytuację w Polsce, podjął decyzję o wprowadzeniu na terenie objętym ograniczeniami rekompensat dla producentów trzody i przygotowaniu podstaw prawnych KE w tym zakresie.

Program rekompensat dla rolników będzie stosowany od daty wprowadzenia ograniczeń na wyznaczonym przepisami obszarze Polski. Producenci trzody z tej wyznaczonej strefy, na podstawie faktur za sprzedane tuczniki w okresie od 18 lutego br. będą otrzymywali rekompensaty.

W najbliższych dniach Komisja Europejska we współpracy ze stroną polską, wyda odpowiednie przepisy prawne dla udzielenia pomocy finansowej polskim rolnikom.

Montaż finansowy dla rekompensat udzielonych rolnikom zakłada równy udział obu stron - czyli 50 proc. funduszu pochodzić będzie z UE i 50 proc. z budżetu krajowego.

Jest to wyraźny sygnał dla producentów trzody i pozostałych podmiotów sektora wieprzowiny do przyspieszenia działań , w tym skupu – na obszarze wprowadzonych ograniczeń.”

A co o tym programie pomocy sądzą rolnicy?

- A kto nam zrekompensuje straty? – pyta Tomasz Kujawski, uczestnik wczorajszego protestu przeprowadzonego w Łodzi. – Rolnicy ze strefy buforowej dostaną różnicę w cenie. A co z nami? 

Podobnie uważa Michał Cieślak, przewodniczący Komitetu Protestacyjnego Rolników Producentów Wieprzowiny w woj. Świętokrzyskim.