Budowanie strategii zarządzania ryzykiem w gospodarstwie rolnym powinno odbywać się na wielu płaszczyznach. Dr Piotr Sulewski z SGGW w Warszawie podczas konferencji Farmera w Ossie wyodrębnił pięć obszarów.

1.    Organizacja gospodarstwa. Ograniczenie ryzyka działalności może się odbywać m. in. poprzez dywersyfikację struktury produkcji, dobór odmian, zabiegi uprawowe, nawadnianie, profilaktykę w chowie zwierząt.

2.    Dywersyfikacja dochodów. Świadczenie usług przy wykorzystaniu zasobów gospodarstwa, agroturystyka, praca poza gospodarstwem.

3.    Interwencja polityki rolnej. Płatności bezpośrednie – czynnik stabilizujący dochody rolnicze, wg szacunków OECD – redukcja ryzyka w skali 30-40%. Interwencja rynkowa (cła, kwoty produkcyjne) – czynnik stabilizujący popyt i ceny. System podatkowy – wygładzenie wahań dochodów). Rolnik nie ma na ten obszar bezpośredniego wpływu.

4.    Dzielenie się ryzykiem z rynkiem. Redukcja ryzyka osiągana m.in. poprzez integrację w grupach producenckich, kontraktacje, wykorzystanie kontraktów terminowych (futures) w celu zabezpieczania przyszłych cen sprzedaży płodów rolnych.

5.    Przenoszenie ryzyka. Ubezpieczenia komercyjne i wzajemne.

Nie na wszystkie aspekty zarządzania ryzykiem rolnik ma wpływ bezpośredni. Jednak, za odpowiednią politykę rolną prowadzoną przez państwo i UE mogą lobbować organizacje rolnicze. Ryzyko strat w uprawach w wyniku niekorzystnej pogody można ograniczyć stosując ubezpieczenia. Ryzyko ceny sprzedaży towarów rolnych można w pewnych warunkach rynkowych ograniczyć lub wyeliminować itd.

Tymczasem transakcje zabezpieczające przyszłe ceny sprzedaży towarów rolnych wykorzystywane są przez producentów sporadycznie. Znacznie lepiej, ale i tak słabo jest w ubezpieczeniach. Jak podawał doktor tylko ok. 21 proc. powierzchni upraw polowych jest ubezpieczonych (ok. 3 mln ha z ok. 14 mln ha).

Reasumując w wielu aspektach zarządza ryzykiem w gospodarstwach rolnych jest jeszcze dużo do zrobienia. Podobał się artykuł? Podziel się!