- Wysokie rozproszenie składników oznacza, że w gospodarstwie trzeba zmienić stosowane technologie, gdyż rośliny nie są w stanie wykorzystać podanych składników - mówi Marek Krysztoforski, prowadzący warsztaty. Straty składników nawozowych są nieuniknione, ale zarówno ze względu na wymogi ochrony środowiska, jak i ekonomikę produkcji trzeba je w jak największym stopniu ograniczać. Pomocną rolę w tym zakresie spełniają bilanse składników nawozowych wykonywane metodą „u wrót gospodarstwa". - Bilanse takie pomogą także udowodnić, że nie jesteśmy tak dużym trucicielem, za jakiego czasami podaje się Polskę. Na ich postawie, zwłaszcza na podstawie bilansu azotu i fosforu, można wyciągnąć wiele praktycznych wniosków służących zmniejszeniu presji na środowisko produkcji rolnej oraz poprawie ekonomii gospodarowania. To ostatnie wynika m.in. z faktu, że efektywniejsze wykorzystanie składników nawozowych przyczynia się w konsekwencji do mniejszych wydatków na nawozy mineralne bądź pasze. W związku z powyższym, celowe jest szerokie upowszechnienie stosowania bilansów składników nawozowych, przede wszystkim przez wykwalifikowanych rolników i doradców rolnych.

Bilanse składników nawozowych „u wrót gospodarstwa" wykonywane są najczęściej dla azotu, fosforu i potasu. Zasada ich sporządzania jest taka sama, z tym, że w przypadku azotu obejmują one więcej elementów (co wynika z większej liczby źródeł wnoszenia azotu do gospodarstwa, np. przez rośliny motylkowate).

Na podstawie bilansu składników nawozowych można podjąć działania naprawcze w gospodarstwach. Mogą to być plany nawozowe, zmiana systemu nawożenia gnojowicą, rolnictwo precyzyjne, rośliny poplonowe, zmiana płodozmiany.
Warsztaty zakończyły się przekazaniem doradcom zestawów do polowej analizy azotu, fosforu i odczynu gleby.

Podobał się artykuł? Podziel się!