„Masowy odstrzał dzików jest niecelowy z uwagi na bardzo dużą ingerencję w środowisko naturalne i może doprowadzić do zachwiania równowagi w przyrodzie” – stwierdzono w odpowiedzi.

Ministerstwo powołuje się przy tym na przedstawicieli Wspólnotowego Weterynaryjnego Zespołu do Spraw Kryzysowych (CVET), którzy wizytowali nasz kraj w końcu lutego, i na raport Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) z połowy marca.

„Zgodnie z raportem EFSA zwiększenie procentowego odstrzału dzików może doprowadzić do zmian w zachowaniu się dzików wskutek zaburzeń struktury społecznej stad i doprowadzić do zmian w zachowaniu się dzików wskutek zaburzeń struktury społecznej stad i ich rozpadu, a następnie migracji zakażonych osobników na tereny pobliskie. Może to sprzyjać wzrostowi zagrożenia szerzenia się ASF. Ponadto zgodnie z opinią EFSA, radykalne zmniejszenie ilości dzików na danym obszarze może wzbudzić większą płodność dzików, w związku z większą dostępnością pokarmu i w krótkim czasie populacja dzików na danym obszarze zostanie odbudowana. Zgodnie z ww. raportem zasadnym jest raczej utrzymanie odstrzału dzików na terenach zagrożonych ASF na założonym w danym państwie poziomie” – stwierdza ministerstwo w wyjaśnieniach, podpisanych przez wiceministra Tadeusza Nalewajka.

Ministerstwo nie odniosło się w ogóle do wykonania planowanego odstrzału – jak wielokrotnie sygnalizowano, plany odstrzału są zrealizowane w 30 proc.

Miesiąc temu zapowiadano zwiększenie odstrzału.

Podobał się artykuł? Podziel się!