- Formalności wymagane przy zakupie nawet niewielkiej ilości węgla na własny użytek są absurdalne. Mamy do czynienia z sytuacją jak z komedii Stanisława Barei - ocenił szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz.

Wprowadzona z początkiem stycznia akcyza spowodowała chaos informacyjny w spółkach węglowych oraz na rynku sprzedaży węgla. W Katowickim Holdingu Węglowym (KHW) czasowo wstrzymano wydawanie deputatów węglowych dla górników. Kompania Węglowa wydaje deputaty, ale żąda specjalnych oświadczeń od ich odbiorców - bywa, że muszą być potwierdzone notarialnie.

Formalności pojawiają się wówczas, gdy nabywca chce skorzystać z przysługującego mu zwolnienia z tego podatku. Z akcyzy zwolniony jest bowiem węgiel m.in. dla gospodarstw domowych, dla działalności rolniczej, dla niektórych instytucji itp. By nie płacić akcyzy, nabywca musi złożyć oświadczenie o prawie do zwolnienia spełniające ustawowe wymogi oraz potwierdzić odbiór węgla.

- Zażądaliśmy czytelnej interpretacji tej ustawy tak, aby jak najszybciej wyjaśnić wszelkie niejasności, które niesie za sobą ten dokument. Domagamy się także, by w każdej kopalni górnicy mieli łatwy dostęp do informacji na temat podatku akcyzowego. Z naszych informacji wynika, że gdy ustawa weszła w życie, to ani zarządy spółek węglowych, ani dyrekcje kopalń nie orientowały się, jak ma wyglądać procedura jego ściągalności - ocenił wiceszef "S" w Kompanii Stanisław Kłysz.

W opinii związkowców ustawa o podatku akcyzowym to bubel prawny, który hamuje sprzedaż węgla i działa na szkodę spółek węglowych. - Trudno jest podpisać umowę na zbycie węgla, bo nie wiemy, na jakiej zasadzie mamy go sprzedać. Kopalnie nie zawierają umów na sprzedaż, dopóki nie zostaną wyjaśnione problemy związane z akcyzą. Tam, gdzie na dobę sprzedawano 5 tys. ton węgla, teraz sprzedaje się 50 ton - powiedział Kłysz.

Rzecznik Kompanii Zbigniew Madej, ocenił, że teraz wszyscy uczestnicy rynku uczą się nowych przepisów. Zapewnił, że węgiel jest sprzedawany, choć wiąże się to z nowymi formalnościami.

Według przedstawicieli związków bardzo wielu przedsiębiorców ma problemy z interpretacją przepisów akcyzowych. Niektóre składy opałowe wolały czasowo zawiesić sprzedaż węgla osobom indywidualnym, niż narażać się na kary skarbowe. Sprzedawcy narzekają, że choć sprzedaż węgla bez akcyzy wymaga oświadczenia o tym, że nabywca nie jest jej płatnikiem, nie ma odpowiednich formularzy, na których można to zrobić. Brakuje też wzoru dokumentu transportu towaru.