PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zysk KSC potrzebny na łatanie dziur budżetowych?

Zysk KSC potrzebny na łatanie dziur budżetowych?

Mogę się domyślać, że chodzi o to, żeby wziąć dywidendę jeszcze za ten rok, opóźnić prywatyzację, wyciągnąć maksymalnie pieniądze z tej spółki, a później powiedzieć: prywatyzujcie się. Tylko już nie będzie czego prywatyzować, bo będzie to po prostu spółka-wydmuszka – tak Stanisław Lubaś komentuje opóźnienie prywatyzacji KSC.



Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zaniepokojona przebiegiem prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej, wystosowała 7 lutego 2013 r. kolejny dezyderat w tej sprawie. Wnioskowała w nim o podjęcie pilnych działań w zakresie:

"1. Zapewnienia powszechnego udziału w procesie prywatyzacji osobom uprawnionym do nabycia akcji Krajowej Spółki Cukrowej S.A., tj. plantatorom związanym obecnie ze Spółką umowami kontraktacji buraków cukrowych oraz aktualnym pracownikom Spółki.

2. Ustalenia przez Ministra Skarbu Państwa ceny zbycia akcji Spółki, uwzględniającej interes Skarbu Państwa, ale też możliwości finansowe osób uprawnionych do nabycia akcji.

3. Przeprowadzenia konsultacji pomiędzy Ministrem Skarbu Państwa a przedstawicielami osób uprawnionych do nabycia akcji, zmierzających do określenia ceny zbycia akcji Krajowej Spółki Cukrowej S.A. na poziomie akceptowalnym przez strony procesu prywatyzacji.

4. Dokonania niezbędnych zmian rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 listopada 2004 r. w sprawie programu prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej oraz trybu zbywania akcji tej Spółki plantatorom buraków cukrowych i pracownikom, zapewniających skuteczne i sprawne przeprowadzenie procesu prywatyzacji, zgodnie z przyjętym harmonogramem.

5. Podjęcia przez najbliższe Walne Zgromadzenie Spółki decyzji pozwalających na przeznaczenie zysku wypracowanego przez Spółkę na wsparcie działań związanych z prywatyzacją oraz zmiany statutu Spółki, zabezpieczające Spółkę przed wrogim przejęciem.”

Rząd ustosunkował się do treści dezyderatu, a KRiRW poświęciła swoje posiedzenie omówieniu otrzymanego stanowiska rządu.

- Jeżeli chodzi o punkt pierwszy dezyderatu, mówiący o zapewnieniu powszechnego udziału w procesie prywatyzacji osobom uprawnionym do nabycia akcji KSC – to jest plantatorom związanym obecnie ze spółką umowami kontraktacji buraków cukrowych oraz aktualnym pracownikom spółki – to ten punkt nie budzi żadnych wątpliwości, ponieważ od samego początku rozmawialiśmy o spółce plantatorsko-pracowniczej – stwierdził na posiedzeniu komisji wiceminister skarbu państwa Tomasz Lenkiewicz, potwierdzając przesłaną wcześniej odpowiedź. -  O tym mówi ustawa, o tym mówi rozporządzenie. Cała strategia – przygotowana w sierpniu i zatwierdzona przez kolegium Ministerstwa Skarbu Państwa – tak ten temat traktuje i potwierdza. W związku z tym tutaj żadnych wątpliwości nie ma.

Wątpliwości – i to duże – są natomiast wobec dwóch kolejnych punktów dezyderatu.

- Po pierwsze nie za bardzo możemy uwzględnić możliwości finansowe potencjalnych inwestorów w procesie prywatyzacji – mówił Lenkiewicz. - Nie możemy, ponieważ cena uzyskana na początku z umorzenia, a później jako konsekwencja z ewentualnej prywatyzacji – musi być godziwa, w duchu maksymalizacji zysków Skarbu Państwa. Oczywiście – na podstawie ustawy o prywatyzacji Krajowej Spółki Cukrowej. W związku z tym nie ma takiej możliwości, żeby brać pod uwagę możliwości osób, ewentualnie uprawnionych do zakupu akcji. Jeżeli chodzi o przeprowadzenie konsultacji między Skarbem Państwa a uprawnionymi w sprawie ewentualnej ceny, to znowu nie ma takiej możliwości ze względu na tryb – tak, jak przesłaliśmy w odpowiedzi; ponieważ jedyny moment, w którym można byłoby negocjować cenę, to jest tryb negocjacji – zgodnie z ustawą o komercjalizacji i prywatyzacji. A w tym trybie obecnie nie jesteśmy, w związku z tym – zgodnie z literą prawa – nie ma takiej możliwości negocjacyjnej.

Wiceminister podkreślił determinację i planowe działanie rządu, mówiąc:

- Punkt czwarty i piąty to są de facto sprawy porządkujące, nakładające na nas obowiązek – z którego zdajemy sobie sprawę i który sobie sami narzuciliśmy i wdrażamy – to jest obowiązek dokonania niezbędnych zmian rozporządzenia Rady Ministrów. Zmian niezbędnych, ponieważ w tym duchu, o którym mówimy, myślimy i w jakim kierunku działamy – a więc w kierunku skrócenia okresu zamknięcia procesu prywatyzacji, w kierunku umorzenia, o którym wcześniej w ustawie nie było mowy – to bez zmiany rozporządzenia takiej możliwości nie ma.

Dlatego, jak stwierdził wiceminister, po zatwierdzeniu w sierpniu strategii prywatyzacji KSC, po zamknięciu roku obrotowego i zatwierdzeniu przez biegłego, zmiana rozporządzenia Rady Ministrów, traktująca prywatyzację KSC została zgłoszona do prac Komitetu Stałego Rady Ministrów  i trwa oczekiwanie na stanowisko.

- Jak państwo wiedzą, wcześniej mieliśmy uwagę Rządowego Centrum Legislacji i jeżeli chodzi o umorzenie, to ta sprawa oparła się o Radę Legislacyjną. Sprawa została wyjaśniona, natomiast dzisiaj oczekujemy na stanowisko Komitetu Stałego Rady Ministrów – po uznaniu i złożeniu dodatkowych wyjaśnień w konsultacjach międzyresortowych, jeżeli chodzi o UOKiK i Ministra Finansów. Dzisiaj jesteśmy gotowi, czekamy na stanowisko Komitetu Stałego.

Przewodniczący SKPC NSZZ „Solidarność”, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w KSC SA Stanisław Lubaś wyraził zadowolenie z wcześniejszego unieważnienia prywatyzacji po ujawnieniu „słupów”, chcących przejąć akcje za pożyczki udzielane plantatorom i pracownikom. Wprowadzenie na giełdę niosło podobne niebezpieczeństwo.

- Po odrzuceniu koncepcji giełdy, wydaje mi się, opracowaliśmy wspólnie z Ministrem Skarbu Państwa – a więc z przedstawicielem rządu Rzeczypospolitej – koncepcję prywatyzacji, która polega mniej więcej na tym, że spółka udziela kredytu w wysokości 20 proc. pracownikom i plantatorom na zakup akcji. Pozostałe należności za akcje byłyby spłacane w ciągu 7 lat. Myślę, że trudno byłoby znaleźć lepszą koncepcję. I myślę, że lepszej już nie znajdziemy.

Zdaniem Lubasia dziwi obecna opieszałość rządu i brak decyzji.

- Dziwią nas ostatnie działania – gdyż zarówno pan minister ma świadomość tego, że w tym wszystkim kluczowe są harmonogramy, które przyjęliśmy. Otóż chcielibyśmy zakończyć tę prywatyzację w 2014 r. – najpóźniej do marca – po to, aby m.in. już uczestniczyć w podziale dywidendy za bieżący rok. W tym kierunku, jak już mówiłem, były sporządzane harmonogramy działań i poszczególnych etapów. Obecnie te harmonogramy są już poważnie zagrożone i zastanawiam się, co się dzieje, dlatego że najpierw to miało być już w styczniu załatwione. Czekamy na decyzję Rady Legislacyjnej Rady Ministrów. Dziwnie długo to trwało. Podobno decyzja jest. Ja jej osobiście nie widziałem i nie znam nikogo ze spółki, kto by ją widział, ale wierzę, że jest.

Jak podkreślił, drugim poważnym zagrożeniem jest cena akcji spółki:

- Akcja została wyceniona na poziomie 2,47 zł – jest to, proszę państwa, o 56 proc. więcej w stosunku do roku ubiegłego. Żadne wyniki ekonomiczno-finansowe spółki nie wskazują na to, żeby było można tak wysoko spółkę wycenić w stosunku rok do roku. Pytanie – czy tamta wycena była zaniżona, czy ta jest zawyżona? Nie mnie na to odpowiedzieć. Ale jest tu coś nie halo, skoro takie rzeczy się tutaj dzieją.

Lenkiewicz wezwał do konsekwentnych działań, które pozwolą zachować spółkę w polskich rękach, gdyż inaczej zagrożona jest pozycja plantatorów i cukrowników polskich:

- Koncerny zagraniczne szybko przeforsują w Brukseli koncepcję, że limity będą przypisane do koncernów. A gdy będą przypisane do koncernów, to adieu – uprawa buraków w Polsce i jednocześnie przeróbka na cukier, ponieważ tam są lepsze warunki do uprawy buraków i oni na pewno to zrobią.

Również Józef Pawela reprezentujący Radę Związków Plantatorów Buraka Cukrowego przy KSC, uznał działania rządu za niepokojące, „ponieważ w naszej ocenie prywatyzacja spółki idzie bardzo opornie i boimy się, powiem wprost, że nie ma dobrej woli do prywatyzacji ze strony rządu.”

- Na dzień dzisiejszy brak zgody Rady Ministrów na nabycie przez spółkę akcji w celu ich umorzenia. My nie rozumiemy, dlaczego to idzie tak wolno, przecież wcześniej został wypracowany program prywatyzacji.

Dodał, że chodzi o przeznaczenie zysku na dywidendę.

- Na dzień dzisiejszy bardzo się niepokoimy, że za chwilę będzie podjęta decyzja, iż propozycja podziału zysku ze strony Zarządu, pozytywnie zaopiniowana przez Radę Nadzorczą, nie ujrzy światła dziennego, a wypracowany zysk zostanie przeznaczony na dywidendę. Oczywiście są to tak dla nas znaczące środki, że boję się, iż to już jest w bardzo poważnym stopniu podcięcie skrzydeł prywatyzacji.

- Jeśli nie zdążymy, jeśli stracimy te pieniądze, które w tej chwili chcemy przeznaczyć na prywatyzację i na umorzenie – jeśli nie zdążymy do marca 2014 r. – to myślę, że już dzisiaj możemy powiedzieć: niestety, ale prywatyzacja się nie powiodła – podsumował Pawela. -  A chyba nie na tym nam zależy, bo zostawienie tego 40-procentowego udziału w rynku na pewno zapewni stabilizację w naszym kraju – a nie destrukturyzację.

Gabriel Janowski przypomniał, że w momencie tworzenia spółki Polski Cukier mówiono, że będzie ona deficytowa:

- I szanowni państwo, dzisiaj ta spółka – mówi to minister skarbu, mówi się to w Warszawie – jest najprzedniejszą, najcenniejszą spółką Skarbu Państwa. Przypomnę, że tylko w latach 2008-2012 Skarb Państwa z tytułu dywidendy otrzymał 524 mln zł. A tak dla porównania podam, że Śląską Spółkę Cukrową – porównywalną co do potencji „Polskiego Cukru” – sprzedano za 234 mln zł.

Janowski uznał za zadziwiające, że w otoczeniu rolnictwa nie działa żadna spółka o charakterze plantatorsko-pracowniczym. A „rolnicy – jak nikt inny – są uprawnieni do tworzenia tego typu przedsiębiorstw, ponieważ jako producenci surowca są w znacznie gorszej sytuacji w porównaniu do innych.”

- Bo dopiero produkt przetworzony i sprzedany daje godziwe zarobki - mówił. - I właśnie ten model plantatorski na Zachodzie jest powszechny, ponieważ zapewnia rolnikom godziwe dochody i stabilizację dochodową. To oni mają pełne prawo czerpać również korzyści z tytułu przetwórstwa i handlu. A co się stało w Polsce? A w Polsce Polacy, w tym rolnicy, zostali wyzuci z własności. Tak jest. I to jest, powiedziałbym, najbardziej gorzkie doświadczenie przemian ustrojowych ostatnich lat.

Zdaniem Janowskiego, mówienie o maksymalizacji zysków skarbu państwa jest w tej sytuacji błędem, gdyż „Skarb Państwa już otrzymał wielkie pieniądze.”

- Dlatego, panie ministrze przyznam, że się trochę zawiodłem, kiedy pan w swoim wystąpieniu powiedział, że cena musi być w duchu maksymalizacji zysku Skarbu Państwa. Oooo, gore. Co to znaczy „maksymalizacji zysku”? Proszę mi wskazać ministra skarbu, który patrzy końca bruzdy i gromadzi zasoby, by budować silne państwo. Nie, on łupi obywateli i przedsiębiorstwa w celu zasypywania coraz większych dziur budżetowych. I naród jakoś na to patrzy, i daje przyzwolenie. No nie, tak być nie może. Otóż panie ministrze, duch maksymalizacji zysków powinien obowiązywać, kiedy sprzedawaliście cementownie, banki, PZU, domy towarowe, media, cukrownie i dziesiątki innych zakładów.

Teraz natomiast, mówił Janowski, plantatorzy, i pracownicy zasługują na partnerstwo i na to, aby być "strażnikami KSC".

Odpowiadając na te głosy Lenkiewicz powtórzył:

- MSP ze swej strony przygotowało wszystkie dokumenty i materiały oraz doprowadziło do konsultacji międzyresortowych, które się zakończyły. Tutaj rola Skarbu Państwa, Ministra Skarbu Państwa się kończy.

Jak dodał, nie będzie żadnych oporów, aby podać do wiadomości ewentualnie podjęte decyzje o wstrzymaniu prywatyzacji czy uznaniu, że jest to „spółka strategiczna z punktu widzenia Skarbu Państwa i zostanie w tej puli Skarbu Państwa”.

Posłowie przegłosowali na następnym posiedzeniu  wniosek o odrzucenie przedstawionej przez rząd informacji – i postanowili jednak ją przyjąć.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • łukasz 2013-04-15 23:07:13
    niebawem KSC będzie warta zero zetów.
    w kraju fikcji to nic dziwnego.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.224.111.99
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!