Wskaźnik nożyc cen, który charakteryzuje relację  artykułów sprzedawanych do środków kupowanych do produkcji  rolniczej w roku bieżącym kształtuje się jak 94,8 do 100 w roku ubiegłym.

 – Jest to szczególnie boleśnie odczuwane, ponieważ działa coś takiego w nas, że sytuację zastaną traktujemy jako należną, a nożyce cen w ciągu ostatnich kilku lat rozwierały się na korzyść rolnictwa – mówił profesor. W 2001 roku wskaźnik nożyc cen wynosił 107,3 proc., głównie w wyniku wzrostu cen sprzedawanych ponad 118 proc. w stosunku do roku ubiegłego i środków produkcji o 110. - W tym roku wcale nie musi tak być, że ten niekorzystny wskaźnik utrzyma się do końca roku – przewidywał dyrektor IERiGŻ.

W końcu roku bowiem zwykle rosną ceny skupu produktów, a zapotrzebowanie na środki produkcji jest niewielkie i producenci obniżają ceny.

Nakłady na polskie rolnictwo nie odbiegają od średniej unijnej, ale mamy mniejszą efektywność.

W rolnictwie polskim nie następuje poprawa efektywności wykorzystania środków produkcji – podkreślił  profesor i dodał, że wzrost cen środków produkcji może zmusić do ich racjonalniejszego stosowania.