Trudno uzyskać ocenę obecnej sytuacji międzynarodowej od Ministerstwa Rolnictwa. „Uprzejmie informuję, że komentarza nie będzie” – taką odpowiedź przysłało biuro prasowe  pytane o „komentarz Ministerstwa Rolnictwa na temat zmian spowodowanych wyjściem Wielkiej Brytanii z UE. Co to oznacza dla polskiego rolnictwa? Czy MRiRW brało taką możliwość pod uwagę, nasilając ostatnio kontakty z Trójkątem Weimarskim i Grupą Wyszehradzką oraz Chinami? Co wynika z odejścia tego wielkiego sojusznika Polski w UE? Czy wyrównanie dopłat jeszcze jest brane pod uwagę?”.

Ocenę naszej sytuacji w rolnictwie i przemyśle rolno-spożywczym dały jednak Ministerstwo Rolnictwa i Ministerstwo Rozwoju 8 czerwca, szukając w KRiRW odpowiedzi na pytanie, jak sytuują się „polskie firmy w roli liderów w Europie Środkowo-Wschodniej: czy polskie spółki sektora rolno-spożywczego są w stanie konsolidować rynek w regionie, czy są skazane na przejęcie przez globalne koncerny?”.

Najpierw stan spółek Skarbu Państwa. Omówił go wiceminister Marek Zagórski. Jak powiedział, jest około 70 prowadzących działalność podmiotów, w których Skarb Państwa ma większościowy udział bądź kontrolę. Oprócz tego mamy jeszcze spółki z udziałem mniejszościowym, a także spółki, które nie prowadzą działalności bądź są spółkami w upadłości.

- Łączne przychody tych spółek za miniony rok gospodarczy oscylują na poziomie 3,5 mld zł. Daje to wyobrażenie o ich skali – nie jest to skala duża - ocenił.

Jak dodał, trudno przewidywać duże możliwości ekspansyjne tych podmiotów:

- Jeżeli popatrzymy na podmioty z szeroko rozumianej branży rolno-spożywczej, które funkcjonują na polskim rynku i są w Polsce zarejestrowane, to jest co najmniej kilka podmiotów, które są na wyższym lub zbliżonym poziomie. Są to przede wszystkim podmioty z kapitałem zagranicznym, takie jak Cargill czy grupa Animex; ale także większą skalę obrotów mają przedsiębiorstwa działające w branży mleczarskiej – spółdzielnie mleczarskie, takie jak MLEKOVITA czy Mlekpol. Sama grupa kapitałowa Krajowej Spółki Cukrowej, która jest największym podmiotem, osiągnęła przychody rzędu 2,5 mld zł. We wszystkich podmiotach zatrudnionych jest łącznie ponad 8 tys. pracowników. A więc z tej perspektywy mówienie o tym lub zastanawianie się, czy spółki będące w nadzorze ministerstwa – lub mówiąc szerzej, w nadzorze Skarbu Państwa – mają możliwość konsolidacji rynku w Europie Środkowo-Wschodniej, jest zbyt wczesne. Można powiedzieć, że pewnie tak, ale jeszcze nie w tym momencie, ponieważ żebyśmy mogli mówić o konsolidacji rynku albo o akwizycji innych spółek czy o przejmowaniu rynku, to potrzebne są inwestycje, inwestycje i jeszcze raz inwestycje; także inwestycje kapitałowe.