PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Polska mało konkurencyjna na zagranicznych rynkach

Polska mało konkurencyjna na zagranicznych rynkach Rozwój rolnictwa i rozwój firm są powiązane; Fot. Fotolia

Sektor przetwórczy w naszym kraju ma większe możliwości, niż wynosi produkcja – ocenia Marek Zagórski, wiceminister skarbu państwa. W jakiej sytuacji jest polski przemysł rolno-spożywczy? Odpowiedź na to pytanie padła w sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi dwa tygodnie przed referendum, w którym Wielka Brytania postanowiła wystąpić z UE, co zapoczątkowało dyskusję o przyszłości Unii Europejskiej.



Trudno uzyskać ocenę obecnej sytuacji międzynarodowej od Ministerstwa Rolnictwa. „Uprzejmie informuję, że komentarza nie będzie” – taką odpowiedź przysłało biuro prasowe  pytane o „komentarz Ministerstwa Rolnictwa na temat zmian spowodowanych wyjściem Wielkiej Brytanii z UE. Co to oznacza dla polskiego rolnictwa? Czy MRiRW brało taką możliwość pod uwagę, nasilając ostatnio kontakty z Trójkątem Weimarskim i Grupą Wyszehradzką oraz Chinami? Co wynika z odejścia tego wielkiego sojusznika Polski w UE? Czy wyrównanie dopłat jeszcze jest brane pod uwagę?”.

Ocenę naszej sytuacji w rolnictwie i przemyśle rolno-spożywczym dały jednak Ministerstwo Rolnictwa i Ministerstwo Rozwoju 8 czerwca, szukając w KRiRW odpowiedzi na pytanie, jak sytuują się „polskie firmy w roli liderów w Europie Środkowo-Wschodniej: czy polskie spółki sektora rolno-spożywczego są w stanie konsolidować rynek w regionie, czy są skazane na przejęcie przez globalne koncerny?”.

Najpierw stan spółek Skarbu Państwa. Omówił go wiceminister Marek Zagórski. Jak powiedział, jest około 70 prowadzących działalność podmiotów, w których Skarb Państwa ma większościowy udział bądź kontrolę. Oprócz tego mamy jeszcze spółki z udziałem mniejszościowym, a także spółki, które nie prowadzą działalności bądź są spółkami w upadłości.

- Łączne przychody tych spółek za miniony rok gospodarczy oscylują na poziomie 3,5 mld zł. Daje to wyobrażenie o ich skali – nie jest to skala duża - ocenił.

Jak dodał, trudno przewidywać duże możliwości ekspansyjne tych podmiotów:

- Jeżeli popatrzymy na podmioty z szeroko rozumianej branży rolno-spożywczej, które funkcjonują na polskim rynku i są w Polsce zarejestrowane, to jest co najmniej kilka podmiotów, które są na wyższym lub zbliżonym poziomie. Są to przede wszystkim podmioty z kapitałem zagranicznym, takie jak Cargill czy grupa Animex; ale także większą skalę obrotów mają przedsiębiorstwa działające w branży mleczarskiej – spółdzielnie mleczarskie, takie jak MLEKOVITA czy Mlekpol. Sama grupa kapitałowa Krajowej Spółki Cukrowej, która jest największym podmiotem, osiągnęła przychody rzędu 2,5 mld zł. We wszystkich podmiotach zatrudnionych jest łącznie ponad 8 tys. pracowników. A więc z tej perspektywy mówienie o tym lub zastanawianie się, czy spółki będące w nadzorze ministerstwa – lub mówiąc szerzej, w nadzorze Skarbu Państwa – mają możliwość konsolidacji rynku w Europie Środkowo-Wschodniej, jest zbyt wczesne. Można powiedzieć, że pewnie tak, ale jeszcze nie w tym momencie, ponieważ żebyśmy mogli mówić o konsolidacji rynku albo o akwizycji innych spółek czy o przejmowaniu rynku, to potrzebne są inwestycje, inwestycje i jeszcze raz inwestycje; także inwestycje kapitałowe.

Jako będącą „na bardzo wstępnym etapie” ocenił wiceminister skarbu „próbę rozważenia konsolidacji spółek z branży rolno-spożywczej” – „jest około 70 podmiotów, które można brać pod uwagę, przy czym te podmioty prowadzą dosyć odległą od siebie działalność”.

A jak wygląda sytuacja rynkowa podmiotów z polskim kapitałem?

- Natomiast próbując generalnie odnieść się do zagadnienia dotyczącego tego, czy polskie spółki – w domniemaniu spółki z polskim kapitałem – są w stanie konkurować na rynku, to próbując rozpoczynać dyskusję na ten temat trzeba po pierwsze zdefiniować, co rozumiemy pod pojęciem zdobycia dominującej pozycji czy przejęcia rynku w danym obszarze. Jeżeli patrzymy na zajęcie dominującej pozycji na rynku, raczej powinniśmy wychodzić od tych sektorów rynku, w których rzeczywiście jesteśmy liderem w Europie.

Wśród takich sektorów są wymienione przez wiceministra: przetwórstwo owocowo-warzywne, drobiarstwo,  sektor mleczarski.

- Być może w dalszej perspektywie może to być cukier i być może przemysł zbożowy – dodał wiceminister skarbu.

Omawiając czynniki potrzebne do ekspansji wskazał, że poza zasobami własnymi potrzebny jest kapitał i wsparcie ze strony państwa: „tym wsparciem jest po pierwsze otwieranie rynków”.

Przypomniał w tym kontekście wypowiedź jednego z przedsiębiorców z branży drobiarskiej:

 - Przedsiębiorca powiedział, że jeżeli chcemy myśleć o ekspansji zagranicznej, to pierwszym celem, jaki powinniśmy sobie postawić, jest zdobycie rynku krajowego; czyli jest to zabezpieczenie rynku krajowego. Jeżeli będziemy mieli silną pozycję na rynku krajowym, jeżeli rynek krajowy będzie rzeczywiście zasobem, z którego możemy korzystać, czyli będzie trwałą podstawą do funkcjonowania podmiotów, to wtedy będzie możliwa ekspansja na rynki zagraniczne zarówno wewnątrz UE, jak i poza Unią.

Dodajmy, że od przystąpienia Polski do UE spada krajowe spożycie żywności.

Więcej: Spada spożycie żywności na mieszkańca

Spada spożycie mleka

Drobiarstwo opiera się na eksporcie.

Więcej: Przemysł drobiarski eksportem stoi

Wzrost eksportu poprzedni rząd traktował jako swój sukces;

Więcej: Od wejścia do UE eksport polskiej żywności wzrósł ponad pięciokrotnie

W tym kontekście trzeba zwrócić uwagę na wypowiedź Marka Zagórskiego, oceniającą pozycję rolnictwa wobec przetwórstwa:

- Jeśli mówimy o potencjalnych zdolnościach rozwoju polskiego przemysłu czy polskich firm na nie tylko polskim rynku, ale na rynkach zachodnich, musimy pamiętać o tym, że rozmawiamy trochę równolegle. Rozmawiamy równolegle o rozwoju rolnictwa i równolegle o rozwoju firm; to nie jest do końca to samo, aczkolwiek bardzo jest to ze sobą powiązane. Też trzeba sobie przypomnieć, że na dodatni bilans w handlu artykułami rolno-spożywczymi, który generuje przemysł rolno-spożywczy, cały sektor, składa się również przetwórstwo artykułów rolnych, które są do Polski importowane w celu przetworzenia. Jest to bardzo duża skala. To, o co powinniśmy zabiegać i jestem przekonany, że jest to też jednym z elementów i celów polityki rządu, to żeby jak najwięcej produkcji rolnej wytworzonej w Polsce zostało przetworzonej w Polsce. Należy to robić także po to, żeby tworzyć bazę surowcową dla sektora przetwórczego, którego zdolności produkcyjne są nawet dużo większe, niż wynosi produkcja.

Jacek Bogucki, wiceminister rolnictwa, zapowiedział działania wspierające konkurencyjność:

- Za cel stawiamy sobie zwiększenie konkurencyjności całego systemu gospodarki rolno-żywnościowej. Realizacja tego celu ma poprawić dochodowość gospodarstw rolnych, integrację łańcucha żywnościowego i bardziej sprawiedliwy podział wartości dodanej w tym łańcuchu, a także umożliwić stworzenie alternatywnych źródeł dochodu dla mieszkańców wsi. Dla realizacji zadań zostały podjęte działania nad wypracowaniem takich rozwiązań legislacyjnych, które umożliwiłyby zwiększenie konkurencyjności sektora rolno-spożywczego.

Odnotujmy jeszcze wypowiedź posła Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który oceniając obecną sytuację przypomniał wydarzenia z ostatnich lat, które ją ukształtowały.

- Była to dramatyczna wyprzedaż polskich firm w latach 90-tych, w pierwszym okresie transformacji – mówił. - Teraz możemy już z perspektywy historii oceniać, czy trzeba było tak robić i co o tym decydowało. Czy były to wymogi przyjęcia nas do UE, wynikające z układu stowarzyszeniowego z 1992 r.? Czy była to pazerność tych, którzy wtedy rządzili w Polsce? Czy były to układy korupcyjne? Wielu motywów podejmowania decyzji już nie poznamy. Pewnie mieściło się tu wszystko po trochu.

Poseł dodał, że państwo powinno pomagać przedsiębiorstwom w ekspansji gospodarczej.

- Jeżeli uda się lokować polskie firmy za granicą, to one działają trochę jak lokomotywy, jak lodołamacze; a za nimi mogą wchodzić następne firmy, firmy mniejsze, słabsze, które same by sobie nie poradziły. Oczywiście – i to jest drugi wątek polskiej ekspansji zagranicznej – trzeba na Boga wyeliminować albo przynajmniej ograniczyć konkurencję polsko-polską – ocenił.

Nie zgodziła się z tym poseł Dorota Niedziela (PO):

- A więc jeżeli przez te lata z takim trudem „wypracowani” liderzy, o których powiedział pan minister Zagórski – prywatni przedsiębiorcy – stworzyli w wyniku swojej pracy największą konkurencję w Europie, jeżeli chodzi o drób, to bardzo proszę, żeby państwo nie mieszało się za bardzo w ich działalność. Państwo ma tylko pomagać i chronić ich, żeby mogli się rozwijać. Nie mieszajmy się, nie róbmy centralnej władzy, bo to będzie bardzo niebezpieczne dla działalności prywatnej - stwierdziła.

Inne zdanie miał poseł Zbigniew Dolata (PiS):

- Pytam, jak można w polskim parlamencie, w polskim Sejmie kwestionować politykę propaństwową w imię jakichś mrzonek o wolnym rynku, którego nigdzie nie ma, a zwłaszcza w Europie, w Unii Europejskiej. Wszystkie kraje, które się szanują, prowadzą politykę, która zmierza do tego, aby dbać o rozwój gospodarczy we własnym kraju. Prowadzą politykę protekcjonistyczną; politykę, która ma budować firmy. Nieprawdą jest też – i już dawno zakwestionowano tę tezę, a najmocniej w czasie ostatniego kryzysu – że kapitał nie ma narodowości. Oczywiście ma narodowość. Przez ostatnie 27 lat liczne rządy, za wyjątkiem rządu PiS no i krótkiego okresu,  kiedy rządził premier Olszewski, wyzbywały się firm za bezcen. Właściwie sprzedano cały majątek narodowy albo większość majątku narodowego; teraz ponosimy tego konsekwencje i musimy go dzisiaj odbudowywać. Jeśli postępowalibyśmy w taki sposób, w jaki proponują panie posłanki, to jeszcze parę lat i nie byłoby w Polsce zupełnie nic. Gdyby się posługiwać tą logiką, to wyobraźmy sobie sytuację, kiedy powstawał „Polski Cukier”. Gdyby nie powstał „Polski Cukier”, to co by się stało? Czy byłaby jakakolwiek cukrownia w polskich rękach?

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • Dariusz Mamiński 2016-06-27 17:24:03
    Panie Ministrze Marku Zagórski, gdyby pana małzonka JOlanta Zagorska slubna, ktora za poprzedniej koalicji Platformy i PSL była przez osiem lat dyrektorem departamentu pomocy technicznej w ARiMR i zdaniem obecnego ptrezesa ARiMr Obajtka nie trwonila pianiedzy na tzw szkolenia, ktore w istocie były popijawami i zabawami za panstwowe środki, byłoby duzo więcej w kasie panstwowej na rozwiajnie społek z mniejszościowym albo większosciowym udziałem Skarbu Państwa.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.81.105.205
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!