Jak już wcześniej informowaliśmy, w ostatnich tygodniach w Inspekcji Weterynaryjnej doszło do kadrowej rewolucji. Swoje stanowiska stracili Główny Lekarz Weterynarii Marek Pirsztuk oraz większość lekarzy wojewódzkich. Na ich miejsce powołani zostali nowi urzędnicy.

- Takie postępowanie może wpływać na ważność decyzji wydawanych przez GLW oraz wojewódzkich lekarzy weterynarii i stanowić podstawę do ich podważania przez sądy – alarmuje dr Jacek Łukaszewicz prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej.

Samorząd lekarzy weterynarii kwestionuje jednocześnie tryb i sposób odwołania niektórych lekarzy wojewódzkich.

Jak czytamy w komunikacie KILW - Taka sytuacja nie miała dotąd precedensu. Nigdy zmiana rządu nie powodowała tak daleko idących zmian na stanowiskach kierowniczych w Inspekcji Weterynaryjnej. Odwołani zostali bezpartyjni specjaliści, którzy piastowali swoje urzędy od wielu lat gwarantując bezpieczeństwo zdrowia publicznego. Krajowa Izba Lekarsko – Weterynaryjna nie kwestionuje prawa nowego rząd do wyboru najbliższych współpracowników, ale nie zgadzamy się na traktowanie Głównego Lekarza Weterynarii i Wojewódzkich Lekarzy Weterynarii jako stanowisk partyjnych. Nasze zaniepokojenie i sprzeciw budzi również fakt, że zmiany kadrowe odbyły się bez poszanowania obowiązujących przepisów.  Przypominamy, że zgodnie z art.10 ust 2 pkt. 13 ustawy o zawodzie lekarza weterynarii  i izbach lekarsko-weterynaryjnych jednym z istotnych zadań i uprawnień samorządu lekarsko-weterynaryjnego jest uczestnictwo w komisjach konkursowych na stanowiska kierownicze oraz opiniowanie kandydatów na inne stanowiska wymagające kwalifikacji lekarza weterynarii. Niewątpliwie takimi właśnie stanowiskami są funkcje Głównego Lekarza Weterynarii oraz Wojewódzkich Lekarzy Weterynarii. Pragniemy podkreślić, że wymóg uzyskania opinii naszego samorządu był do tej pory respektowany.