PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Pracownicy sezonowi. Jak zatrudnić pracownika z Ukrainy?

Pracownicy sezonowi. Jak zatrudnić pracownika z Ukrainy? Pracownicy z Ukrainy, a także Rosji, Gruzji, Mołdawii, Armenii i Białorusi podlegają łatwiejszym procedurom legalizacji pracy w Polsce; Fot. Shutterstock

– Gdyby nie pracownicy z Ukrainy, musiałabym chyba zaorać truskawki i wyrąbać sady – powiedziała jedna z rolniczek pod Wrocławiem. Jak legalnie zatrudnić obcokrajowców na sezon?



Pani Stefania ma duże gospodarstwo rolne pod Wrocławiem, produkuje głównie owoce, truskawki i śliwki, które eksportuje do Niemiec. Ze względu na charakter upraw, chętnie korzysta z sezoonowych pracowników.

Zaczęło się od kilku osób – pomagali w zbiorach truskawek, potem jechali do siebie i wracali na zbiory śliwek. Dziś w szczycie pracuje u niej nawet i 60 osób. – Mogą być u nas pół roku, najczęściej od maja do października. Zjadą się na truskawki, potem jadą do siebie na 2-3 tygodnie i wracają na śliwki – mówi pani Stefania. Śliwki w jej gospodarstwie także muszą być zbierane ręcznie, ze względu na ceniony przez klientów nalot, który zniszczyłby się zbierany przez maszyny. – Bez nalotu to już klienci w Polsce nie chcą śliwek – śmieje się.

Jak rolnik z Dolnego Śląska szuka pracowników?

Najpewniejszym źródłem rekrutacji są zadowoleni dotychczasowi pracownicy, którzy sprowadzają kolejnych. – Najbardziej lubię nowych pracowników, którzy są znajomymi albo rodziną naszych poprzednich pracowników – powiedziała pani Stefania. Pracowników z Ukrainy zatrudnia od około 6 lat, wcześniej wystarczali polscy pracownicy, ale tych, jak sama przyznaje, jest coraz mniej. Polacy czasem biorą specjalnie urlop w swojej normalnej pracy – specjalnie na zbiór truskawek, co pozwala zwiększyć domowy budżet.

Co robi w sytuacji, gdy pracowników przyjedzie zbyt mało? – Gdy brakuje mi pracowników, mam kontakt do busistów, kierowców busów, którzy przywożą tu ludzi. Dzwonię i mówię na przykład, że potrzebuję cztery kobiety. Przyjeżdżają w ciągu tygodnia – wyjaśnia producentka owoców.

Mimo, że do granicy z Ukrainą jest z Dolnego Śląska pół tysiąca kilometrów, to właśnie pracownikom z tego kraju miejscowi producenci owoców zawdzięczają udane zbiory. Bez przyjezdnych pracowników sezonowych byłby problem. – Bez nich musiałabym chyba zmienić profil przedsiębiorstwa, zaorać truskawki i wyciąć sady – zastanawia się pani Stefania.

Jak zatrudnić Ukraińca?

Pracownicy z Ukrainy, a także Rosji, Gruzji, Mołdawii, Armenii i Białorusi podlegają łatwiejszym procedurom legalizacji pracy w Polsce. Żeby zatrudnić obywateli tych krajów legalnie, najpierw przyszły pracodawca musi złożyć w powiatowym urzędzie pracy dokument „Oświadczenie o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcowi”. PUP je rejestruje i już od tego momentu pracodawca może legalnie zatrudnić Rosjanina czy Ukrainkę. Sama rejestracja może potrwać jeden dzień, ale może też być dłuższa.

– Załatwienie pozwolenia jest bardzo proste, to jest jeden druk, który rejestruję i wysyłam do pracownika na Ukrainę – przyznaje p. Stefania, która ma w tym zakresie kilka lat doświadczenia. – Pozwolenie jest na pół roku, ale mogą tu przebywać na jego podstawie bardzo różną liczbę dni, nie wiem, od czego to zależy. Wysyłam takich zaproszeń nawet 70, ale oczywiście nie wszyscy przyjeżdżają – komentuje.

Z zarejestrowanym oświadczeniem mieszkaniec Ukrainy (a także Rosji, Mołdawii etc.) ubiega się o wizę roboczą w polskim konsulacie w swoim kraju. Jak zastrzega serwis gazetaprawna.pl, cudzoziemca można w Polsce zatrudnić tylko na podstawie umowy pisemnej, zwłaszcza umowy o pracę lub cywilnoprawnej. W oświadczeniu pracodawca wpisuje podstawowe dane identyfikacyjne firmy zatrudniającej oraz zatrudnianego pracownika, miejsce i rodzaj pracy, a także okresy świadczenia pracy. Łączny okres pracy nie może przekroczyć 180 dni w ciągu kolejnych 12 miesięcy.

Wysłanie oświadczenia nie daje jednak pewności, że na zbiory przyjadą pracownicy. – Czasem dostają wizę na moje zaproszenie, a jadą pracować gdzie indziej – przyznaje rolniczka. Zdarzył się rok, gdy nie przyjechała ponad połowa pracowników. – Taki człowiek jedzie na przykład do sadownika pod Warszawę, tam ten sadownik rejestruje to oświadczenie w urzędzie pracy i już pracownik ma wizę. A jeśli zmieni zdanie po tygodniu, to jedzie dalej.

Straż graniczna skrupulatnie pilnuje przestrzegania przepisów. Gdy przyjeżdżają z kontrolą, nigdy z uprzedzeniem, mają ze sobą czytniki paszportów. Dzięki nim od razu wiedzą, ile kto przepracował dni i ile im zostało dni zgodnie z wydaną wizą.

Jeśli pracownikowi kończy się wiza 180-dniowa, a wciąż jest potrzebny w Polsce, pozostają dwa rozwiązania, oba związane z kontaktem z wydziałem spraw cudzoziemców urzędu wojewódzkiego. Obcokrajowiec który nie chce wyjeżdżać, może ubiegać się o jednolite zezwolenie na pobyt czasowy i pracę. Druga furtka to ubieganie się o zezwolenie na pracę.

Jest też trzecia możliwość, choć nie wszyscy pracownicy będą nim zainteresowani. Jak przyznała pani Stefania, integracja pracowników z miejscowymi mieszkańcami przebiegła tak dobrze, że w jej okolicy szykuje się już trzecie wesele. 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (1)

  • bert 2018-01-02 15:33:41
    Zdecydowaliśmy się ostatnio na kontakt z agencją pracy w związku z brakami kadrowymi i zobaczymy jak to na dłuższą metę wyjdzie. Początki są okej, będziemy mieli pracowników z Ukrainy za niedługo na zakładzie. Agencja która nam pomaga to Worksol, na stronie worksol.pl są opisani.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.198.3.15
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!