Pani Stefania ma duże gospodarstwo rolne pod Wrocławiem, produkuje głównie owoce, truskawki i śliwki, które eksportuje do Niemiec. Ze względu na charakter upraw, chętnie korzysta z sezoonowych pracowników.

Zaczęło się od kilku osób – pomagali w zbiorach truskawek, potem jechali do siebie i wracali na zbiory śliwek. Dziś w szczycie pracuje u niej nawet i 60 osób. – Mogą być u nas pół roku, najczęściej od maja do października. Zjadą się na truskawki, potem jadą do siebie na 2-3 tygodnie i wracają na śliwki – mówi pani Stefania. Śliwki w jej gospodarstwie także muszą być zbierane ręcznie, ze względu na ceniony przez klientów nalot, który zniszczyłby się zbierany przez maszyny. – Bez nalotu to już klienci w Polsce nie chcą śliwek – śmieje się.

Jak rolnik z Dolnego Śląska szuka pracowników?

Najpewniejszym źródłem rekrutacji są zadowoleni dotychczasowi pracownicy, którzy sprowadzają kolejnych. – Najbardziej lubię nowych pracowników, którzy są znajomymi albo rodziną naszych poprzednich pracowników – powiedziała pani Stefania. Pracowników z Ukrainy zatrudnia od około 6 lat, wcześniej wystarczali polscy pracownicy, ale tych, jak sama przyznaje, jest coraz mniej. Polacy czasem biorą specjalnie urlop w swojej normalnej pracy – specjalnie na zbiór truskawek, co pozwala zwiększyć domowy budżet.

Co robi w sytuacji, gdy pracowników przyjedzie zbyt mało? – Gdy brakuje mi pracowników, mam kontakt do busistów, kierowców busów, którzy przywożą tu ludzi. Dzwonię i mówię na przykład, że potrzebuję cztery kobiety. Przyjeżdżają w ciągu tygodnia – wyjaśnia producentka owoców.

Mimo, że do granicy z Ukrainą jest z Dolnego Śląska pół tysiąca kilometrów, to właśnie pracownikom z tego kraju miejscowi producenci owoców zawdzięczają udane zbiory. Bez przyjezdnych pracowników sezonowych byłby problem. – Bez nich musiałabym chyba zmienić profil przedsiębiorstwa, zaorać truskawki i wyciąć sady – zastanawia się pani Stefania.

Jak zatrudnić Ukraińca?

Pracownicy z Ukrainy, a także Rosji, Gruzji, Mołdawii, Armenii i Białorusi podlegają łatwiejszym procedurom legalizacji pracy w Polsce. Żeby zatrudnić obywateli tych krajów legalnie, najpierw przyszły pracodawca musi złożyć w powiatowym urzędzie pracy dokument „Oświadczenie o zamiarze powierzenia wykonywania pracy cudzoziemcowi”. PUP je rejestruje i już od tego momentu pracodawca może legalnie zatrudnić Rosjanina czy Ukrainkę. Sama rejestracja może potrwać jeden dzień, ale może też być dłuższa.