- W Sejmie kończą się prace nad ustawą o organizacji rynków, w której wprowadzane są obowiązkowe umowy pomiędzy producentami a pośrednikami i przetwórcami – mówi minister. – Myślę, że te obowiązkowe umowy generalnie uporządkują rynek.

Ale to nie wszystko. Zdaniem ministra, mamy nadprodukcję na rynku czarnej porzeczki:

- Jak stwierdzają przetwórcy, rynek europejski jest w stanie pochłonąć nie więcej jak 1/3 koncentratu. Wyjątkowy był rok 2011, kiedy ceny przekraczały 4 zł, ale rok ubiegły i ten są latami krytycznymi, jeśli chodzi o ceny płacone producentom.

Minister zapowiada pomoc, ale i oczekuje zmiany w profilu produkcji.

- Będziemy rozmawiali, jakie podjąć działania, nie tylko rekompensujące starty rynkowe, a to wymaga także uzgodnienia z Komisją Europejską, i mamy pewne propozycje i rozwiązania.

Minister zapowiedział, że swoje propozycje najpierw przedstawi jutro zainteresowanym rolnikom i dodał:

- Nad tym trzeba się zastanowić, czy przypadkiem zamiast czarnych porzeczek nie uprawiać chociażby borówki amerykańskiej, jagody kaukaskiej, na które zapotrzebowanie na świecie rośnie.

Przypomnijmy, że producenci czarnej porzeczki protestują, przetwórcy proponują im cenę ok. 30 gr za kg owoców.

Polska produkuje około 57% porzeczek czarnych w skali Europy i blisko 53% w świecie.