"Dostawcy artykułów żywnościowych stwierdzają, że powszechną praktyką jest wymuszanie na dostawcach przez placówki handlowe, w tym wielkopowierzchniowe, nierównoprawnych warunków umów. Wachlarz ich jest bardzo szeroki, począwszy od narzucania wzorów umów bez możliwości negocjowania ich treści, poprzez narzucanie cen zakupu, często produkty sprzedawane są do sieci handlowych po cenach niższych niż ceny +fabryczne+ czy wydłużonych terminów płatności za dostarczone towary" - wyjaśnił poseł sprawozdawca Krzysztof Borkowski (PSL).

Autorzy projektu wskazali w uzasadnieniu także stosowanie takich praktyk jak dodatkowe nieekwiwalentne świadczenia. "Przybierające różną postać i określane różnym nazewnictwem; bonusy bezwarunkowe i warunkowe, wypłacane, jeśli jest spełniony warunek określonych obrotów w okresie, rabaty potransakcyjne, w tym z tytułu marketingu, upusty promocyjne, wyprzedażowe, opłaty z tytułu otwarcia nowej placówki, opłaty za usługi marketingowe, opłaty z tytułu wyróżnienia produktu, opłata za wprowadzenie produktu na półkę itp." - czytamy w uzasadnieniu do projektu ustawy.

Zdaniem posłów te wszystkie praktyki powodują nie tylko pogarszanie się kondycji finansowej producentów żywności, co wpływa na konieczność obniżania cen płaconych przez te firmy rolnikom za dostarczane surowce czy ograniczanie inwestowania i innowacyjności, ale także często musi wpływać na obniżanie jakości produkowanych towarów żywnościowych, co odczuwają konsumenci.

Jak zaznaczyli autorzy projektu z formalnego punktu widzenia dostawcy na podstawie obowiązującego w Polsce prawa mają możliwość obrony swoich interesów ekonomicznych. Przepisy, którymi potencjalnie mogą się posiłkować, zawierają w szczególności następujące akty prawne: kodeks cywilny, ustawa o swobodzie działalności gospodarczej, ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji i ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych.

Jednak jak czytamy w uzasadnieniu "istniejące w polskim systemie prawnym środki przeciwdziałania nadużywaniu przewagi kontraktowej, przede wszystkim przez wielkie sieci handlowe wobec dostawców towarów, pomimo iż formalnie dostępne są bez ograniczeń, w praktyce nie są powszechnie wykorzystywane dla kształtowania ekwiwalentnych warunków umów w trakcie ich trwania".