Wydatki zaplanowane na rolnictwo w 2018 roku są wyższe niż w roku 2017 – zapewniał wczoraj w Sejmie poseł sprawozdawca Jacek Sasin podczas debaty nad projektem ustawy budżetowej na rok 2018.

Więcej o projekcie:

W 2018 roku na rolnictwo jest prawie 49 mld zł

Przeciętna miesięczna emerytura rolnicza łącznie z dodatkami wypłacana z KRUS wzrośnie do 1120 zł, renta zaś – do 1073 zł – mówił poseł Sasin. -  Zapewniono pieniądze potrzebne na dopłaty do ubezpieczeń upraw rolnych i zwierząt gospodarskich w celu usprawnienia systemu przez zapewnienie producentom rolnym szerszej dostępności ubezpieczeń upraw rolnych z dopłatami z budżetu państwa do składki ubezpieczenia.

Poseł Władysław Kosiniak-Kamysz domagał się większych kwot i zapowiedział poprawki:

- Będziemy wnosić poprawkę dotyczącą wsparcia tych, którzy są doświadczeni, zostali oszukani tak naprawdę, wyzyskani i odrzuceni. Dotyczy to rolników, którzy stracili gospodarstwa w wyniku okropnej choroby, jaką jest ASF, która się rozlewa. Oddawaliśmy wam państwo, gdzie były trzy ogniska ASF-u 15 km od granicy z Białorusią. Teraz jest 106 ognisk wśród świń, 935 ognisk wśród dzików i nic z tym nie robicie, nie macie pomysłu na walkę z ASF-em, nie potraficie. Przez wasze błędne decyzje Polacy dzisiaj naprawdę tracą dorobek własnego życia, tracą własne miejsca pracy, tracą swoje gospodarstwa. A ASF przekroczył naturalną barierę Wisły, zmierza do województwa wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego, czyli do miejsc, gdzie są największe hodowle trzody chlewnej. 1 mld zł trzeba przeznaczyć na zwalczanie ASF-u w Polsce i na realne odszkodowania, a nie na pozorowaną pomoc. Chodzi o specustawę, która pozwoli na realne odszkodowania dla osób, które ucierpiały w wyniku klęski ASF. Kolejna sprawa. Chodzi o rzecz, którą już od wielu lat powinno się wprowadzić – fundusz klęskowy. Są różnego rodzaju klęski, zarówno te w rolnictwie, jak np. przymrozki w zeszłym roku, i tu do dzisiaj wielu rolników jest bez odszkodowań, ale też są klęski żywiołowe, które dotknęły Bory Tucholskie, północną Polskę. Musi być fundusz klęskowy, który reaguje natychmiast na takie zjawiska. 1850 mln to jest ta suma, która według naszych ekspertów powinna zabezpieczyć na przyszły rok różnego rodzaju zdarzenia. To jest nasza wspólna odpowiedzialność. Jeżeli komuś dzieje się krzywda, ktoś traci swoje miejsce do życia, swoje domostwo, swoje siedlisko, musi uzyskać realną pomoc państwa.