Wiele dyskusji – także wśród naszych czytelników komentujących tekst  Ptasia grypa groźna dla zamkniętych hodowli drobiu – wywołało stwierdzenie ministra środowiska, który powiedział, że ptasia grypa jest "mordercza dla zamkniętych hodowli drobiu, gdzie panują specyficzne warunki".

Polemizowali z nią także przedstawiciele Krajowej Rady Drobiarskiej.

Więcej: Duże fermy są dobrze zabezpieczone przed grypą ptaków

Skąd taka opinia ministra?

Otóż warto wiedzieć, że z badań PIWet w Puławach.

Również projekt rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie zarządzenia środków związanych z wystąpieniem wysoce zjadliwej grypy ptaków u drobiu wykorzystał informacje właśnie z tego raportu PIWet.

Więcej o rozporządzeniu: Jakie środki ostrożności z powodu ptasiej grypy?

Raport (datowany 28 listopada, a więc przed wykryciem wirusa u gęsi w lubuskim, więcej: Wojewoda lubuski: Sytuacja po wykryciu wirusa H5N8 pod kontrolą) podaje, że w Europie stwierdzono przypadki wirusa grypy ptaków H5N8 u dzikich ptaków w Niemczech, Danii, Austrii, Holandii i na Węgrzech. Ponadto stwierdzono już ogniska u drobiu w Niemczech (13 ognisk), Austrii, Danii i w Szwecji (po 1) i na Węgrzech (14).

Raport podaje, że połowa ognisk europejskich wystąpiła w fermach kaczek, 7 z tych ferm to komercyjne fermy liczące od 10 do 40 tys. ptaków. 4 ogniska zdiagnozowano u indyków, jedno na fermie liczącej 10 tys. ptaków. 6 ognisk dotyczyło kur – dwa dużych ferm: 36 tys. ptaków i 153 tys. niosek; cztery miały miejsce w stadach przyzagrodowych. Kolejne trzy ogniska rozpoznano u gęsi – 2 na dużych fermach, jedno w chowie przyzagrodowym.