PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Rolnictwo powinno być wielokierunkowe

Rolnictwo powinno być wielokierunkowe Poseł Jarosław Sachajko; fot. MP

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 04-07-2016 10:11

Tagi:

O informację na temat aktualnie procedowanych ustaw dotyczących rolnictwa oraz kształtu rolnictwa i wsi, do jakiego mają doprowadzić, poprosiliśmy posła Jarosława Sachajkę z Kukiz’15, przewodniczącego sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.



Marzena Pokora-Kalinowska: Jak ustawy, nad którymi pracuje KRiRW, mogą zmienić obecną sytuację rolników? Jaka wizja rolnictwa i obszarów wiejskich ma się urzeczywistnić po przyjęciu tych uregulowań?

Jarosław Sachajko: Wizja rolnictwa, która była 20 lat temu, odeszła do lamusa. Teraz ceny nie są ustalane na rynku lokalnym, tylko na dużych giełdach w Paryżu czy Chicago. My jako Polska na te ceny wpływ mamy niewielki. Mamy natomiast wpływ na koszty produkcji. Możemy też wpływać na wielofunkcyjność pracy rolnika. W tej chwili dominują dwa kierunki produkcji: jednostronna produkcja mięsna albo jednostronna produkcja roślinna. I tak jak już od jakiegoś czasu produkcja mięsna i mleczna mają problem, tak produkcja roślinna zaczyna mieć problem w tej chwili – co jest związane z napływem zboża z Ukrainy. Na wiele rzeczy nie mamy więc wpływu, decyzje są podejmowane na poziomie światowym czy unijnym. Możemy natomiast pracować nad obniżeniem kosztów. Wspólne zakupy i wspólna sprzedaż mogą to zapewnić. Wspólna działalność – przetwórczość, przechowalnictwo, usługi – dadzą się pogodzić z działalnością rolniczą. Stąd zamiar upowszechniania spółdzielczości. Rolnicy będą do tego ekonomicznie zmuszeni – tak działa cała Unia, to nie wyklucza własności, to są inne spółdzielnie niż w czasach Polski Ludowej. Ustawa przygotowana przez ministerstwo już jest, będziemy nad nią pracować. W tych dziedzinach, w których ministerstwo zapowiada, że napisze ustawę, nie staramy się prześcigać.

MP: Kukiz’15 ma często dalej idące pomysły niż ministerstwo – np. odnoszące się do sprzedaży bezpośredniej. I z trudem przebija się, nawet jeśli chodzi o dopuszczenie projektów do prac sejmowych.

JS: Nasz projekt regulujący sprzedaż bezpośrednią będzie procedowany, Komisja Ustawodawcza jednogłośnie dopuściła go do dalszych prac, choć Biuro Analiz Sejmowych chciało jego odrzucenia. Troszeczkę mnie to boli, że w Sejmie jest wciąż taki partyjny układ. Mam nadzieję, że z czasem posłowie będą inaczej patrzyli na pracę poselską, bo już z samej nazwy „poseł” wynika, że ktoś został posłany, aby zrobić coś dla Polski, a nie dla swojej partii. Mam nadzieję, że przestaniemy konkurować, a będziemy działać wspólnie, tak jak pracujemy w komisji rolnictwa – tutaj nie widzę partyjnej konkurencji, liczę na merytoryczną pracę.

MP: Liczy Pan też na poparcie projektu ustawy dotyczącego izb rolniczych, w którym przewidziano przeznaczanie na nie tylko 1 proc. podatku rolnego, z możliwością decydowania przez rolnika, którą organizację wesprze drugim procentem?

JS: Wszystko wskazuje na to, że i ten projekt trafi do prac sejmowych. Bo problem jest namacalny: jeżeli tylko 4 proc. rolników wybiera tak ważny organ, to na pewno coś jest nie tak. Izby nie reprezentują rolników. Jeżeli to się nie poprawia przez lata, a rolnicy na każdym spotkaniu mówią, że są niezadowoleni – to trzeba się tym problemem zająć. Rząd i PiS mają przedstawić własny projekt, będziemy równolegle pracować nad oboma projektami. Ten jeden procent będzie motywujący, tak dla organizacji, jak dla izb – czas zacząć rozmawiać z rolnikami i pokazywać, że się jest dla nich.

MP: Czy można z pieniędzy publicznych finansować organizacje czy izby rolnicze?

JS: Można. Złożymy wkrótce autopoprawkę do naszego projektu, to będzie tak, jak z oddawaniem 1 proc. przy rozliczaniu podatku dochodowego. Z tego 1 proc. można finansować działalność nieprodukcyjną, niezarobkową. Zmiana sposobu funkcjonowania izb jest niezbędna, musi być odpowiedzialność za ich działania. Inaczej chcemy zorganizować już wybory do izb, powinny one przebiegać na poziomie sołectw, bo to tam ludzie znają się najlepiej. Pokażmy rolnikom, że to jest ich i jednak coś od nich zależy. Ludzie szybko się aktywizują, gdy widzą, że coś od nich zależy. Mądrość jest w ludziach. Wszystkie ustawy wynikają z tematów poruszanych podczas spotkań z rolnikami.

MP: A jakie są możliwości i obowiązki państwa odnośnie do wspierania działalności gospodarczej i rolniczej?

JS: Kapitał ma narodowość. To nieprawda, że jest inaczej. Uważam, że państwo powinno wspomagać polskie podmioty. Jeśli koncern ma kłopoty, to najpierw redukuje zatrudnienie w zagranicznych oddziałach. Poza tym często jesteśmy traktowani jako montownia, a produkt finalny powstaje gdzie indziej i tam jest know-how. Niewidzialna ręka rynku nie istnieje. Ona jest widzialna. Cały świat wspomaga swoje firmy. Trzeba przede wszystkim wyrobić marki. Duże marki powstały dzięki państwom. A myśmy się wszystkiego pozbyli, myśląc, że coś nam da rynek. Przykład mieszalni pasz. Mamy zazielenienie – i rolnicy mówią, że jest to nieprzemyślane. Poplony były siane bezsensownie, tylko dla płatności. Nikt nie chce kupować od rolników roślin wysokobiałkowych. Jeżeli za soję – całe ziarna – rolnikowi chcą zapłacić 1300 zł, a on za odpad sojowy GMO ma płacić 1800 zł, to jest tu jakieś poplątanie z pomieszaniem. Dlaczego tak się dzieje? Bo mieszalnie pasz nie chcą tego kupować. Powołaliśmy podkomisję nadzwyczajną, która zajmie się wykorzystaniem polskich źródeł białka. Trzeba je zwiększyć.

MP: Tak, to planuje się od lat, skończył się nawet pięcioletni program rządowy. To nie jest tak, że się o tym nie mówi. Ale to jakoś nie wychodzi. Zastanawiam się, jak wykorzystaliśmy okres przynależności do Unii Europejskiej. Mówi się, ile pieniędzy trafiło na polską wieś, ale nie mówi się, ile ta polska wieś zyskała, na ile umocniliśmy pozycję konkurencyjną polskiej wsi i rolnika. Czy te pieniądze unijne w ogóle były w tym kierunku używane? Ile Zachód zyskał, dając nam pieniądze na WPR? Takie wyliczenie wzajemnych korzyści minister Bieńkowska przygotowała kiedyś dla Polityki Spójności, dla WPR nikt tego nie zrobił.

JS: Poproszę o to wyliczenie w interpelacji.

MP: Znajdujemy się na rozdrożu, także wobec Brexitu. Czy zostaniemy z przeświadczeniem, że wzrósł nam eksport, a bez wiedzy o tym, że spadło spożycie krajowe? Czy w ogóle cieszyć się ze wzrostu eksportu, który jest reeksportem kawy czy kakao?

JS: Jeśli ma wartość dodaną – tak, to nas wzbogaca, ale z pewnością to nie jest to, o co chodzi polskiemu rolnictwu. Z tego może być raczej zadowolone przetwórstwo. W rolnictwie jest pewien bałagan, nie ma na niego pomysłu. Przez wiele lat mówiono, że trzeba zmienić strukturę rolną i promować tylko duże gospodarstwa, bo tylko one się opłacają. One się rzeczywiście opłacają i będą się opłacały tak długo, jak długo będą duże dopłaty bezpośrednie. Jednak jeśli popatrzymy na świat, to nie musi być prawdą. Tutaj często okazuje się, że monokultura jest niebezpieczna. W Anglii są protesty – okazuje się, że bankrutują gospodarstwa, które mają 300 krów, bo powinny mieć 700. Dobrze sobie radzą natomiast te gospodarstwa, które mają wielokierunkową produkcję. Ponad miesiąc temu oglądałem w Niemczech gospodarstwa, w których rolnicy zostali ukierunkowani na OZE, jako źródło dodatkowych dochodów. U nas rynek wiatraków był zawładnięty przez grupę osób. Czyli tam udało się promować energetykę społeczną, a my próbowaliśmy ją przejąć przez grupę osób. Dlatego u nas to nie wyszło. Zmierzam do tego, że rolnictwo powinno być wielokierunkowe. Stąd projekt ustawy przygotowany przez Kukiz`15, który zakłada, że rolnik może bez kosztownego odrolnienia używać swoją ziemię z siedliska do prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej. Projekt ten promuje zróżnicowanie życia gospodarczego na wsi podnosząc poziom życia na obszarach wiejskich.

MP: Chce Pan zachęcać rolnika do działalności gospodarczej. A czy to nie jest tak, że od rolnika nie chce się składek ubezpieczeniowych czy podatku dochodowego, ale i nic się mu nie oferuje, mówi się: radź sobie sam.

JS: I rolnik sobie radzi. Rolnicy są dobrymi przedsiębiorcami. Po to piszemy te ustawy, żeby pokazać, że rolnictwo może być kołem zamachowym Polski. Ludzie zawsze będą jedli, zawsze będą chcieli wyjechać na wieś, wrócić do natury. I to jest rolnictwo. Należy mu pomagać. Cały świat pomaga rolnictwu. Kto kontroluje żywność, ten kontroluje świat. Rolnicy sobie poradzili sami, ale płacą za to dużą cenę. Trzeba rolnikom pomagać, bo to właśnie oni wyjeżdżają z Polski. Trzeba pozwolić ludziom tu się rozwijać, dać im szansę. Produkcja zdrowej, ekologicznej żywności, przetworzonej przez rolnika, to też duża szansa dla naszych rolników. Będziemy wkrótce składać ustawę o pozytywnym znakowaniu żywności, przygotowaną przez Kukiz’15. Myślę, że kierunki działania rządu PiS są dobre, liczyłem jednak na szybsze projekty. Rolnicy muszą żyć, Polska musi się rozwijać, musimy współpracować.

MP: Życzę sukcesów i dziękuję za rozmowę.

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (6)

  • Seba 2016-08-09 13:45:07
    Jeszcze niech sobie kozy kupią do Sejmu, to im będą trawniki strzyc.
    I będzie wielokierunkowo.
  • bieda bieda pabieda 2016-07-10 09:19:05
    Jaką wartość ma polski.eksport produktów rolnych skoro wszystkie ceny to.ceny globalne??
  • imen 2016-07-04 18:23:11
    Ten pan mówi to co polski rolnik chce usłyszeć nijak ma się to do rzeczywistości .
  • Paweł W. Jakoniuk 2016-07-04 14:28:29
    Co to jest PZL? Panie Tosiek ?
  • tosiek 2016-07-04 12:35:25
    Prawda, ale mędrcom z PZL nie dorówna.
  • Paweł W. Jakoniuk 2016-07-04 10:37:29
    No po prostu Einstein. Wybitny mysliiciel, prawdziwy intelektualista.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.92.153.90
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin serwisu

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!