PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Rolnik dopiero od 3 ha?

Rolnik dopiero od 3 ha? fot. Pixabay

Autor: Marzena Pokora-Kalinowska

Dodano: 10-10-2017 10:33

Tagi:

Poseł Zbigniew Ajchler uważa, że nie mają dziś szans małe gospodarstwa. Podczas niedawnych obrad sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi mówił, że potrzebna jest konsolidacja w polskich gospodarstwach.



 - W tej chwili na polskim rynku dzieje się coś niesamowitego, mianowicie postępuje wielotorowa konsolidacja wielkości produkcji - przekonywał. – Dzisiaj z 300 sztukami prosiąt nie ma czego szukać. Dzisiaj rolnicy oczekują i budują inwestycje na poziomie 1000-700 sztuk, bo takie partie trzeba dzisiaj mieć. To są ogromne inwestycje. Kto jest w stanie udźwignąć ciężar takich inwestycji? Mogą je udźwignąć tylko ci, którzy są odpowiednio przygotowani dzięki wykształceniu i mają określone środki.

Poseł stwierdził przy tym, że zabrano środki spółkom i spółdzielniom. Zapowiedział wystąpienie o przygotowanie ekspertyzy, zakładającej nadawanie statusu rolnika właścicielom co najmniej 3 ha:

- Nic nie mówi się o powiększeniu areału i skutków z tym związanych w gospodarstwach mających od 1 ha do 3 ha. Uważam, że w Polsce istnieje pilna potrzeba i dzisiaj złożę określone zapytanie do Biura Studiów i Ekspertyz, jakie skutki prawne, gospodarcze i inne wywarłaby w Polsce zmiana administracyjna z 1 ha na przykład na 3 ha? To jest konieczność. Trzeba uruchomić sprzedaż gruntów między Polakami, między nami, bo to jest zahamowane odnośnie do własności itd.

Zdaniem posła Zbigniewa Ajchlera nie powinno być jednak powrotu do „sprzedaży polskiej ziemi”, gdyż to „uszczupla kapitały tym, którzy mogliby je przeznaczyć na poprawę efektywności i na bieżące wzmacnianie rynków”.

- Sprzedawać powinno się tylko te grunty, które są niezbędne, ale nie wolno zatrzymywać w ogóle ruchu na rynku rolnym. Przecież to jest produkt. A przede wszystkim, panie ministrze, trzeba zmienić ustawę o ustroju rolnym państwa w ten sposób, żeby obrót wśród prywatnych właścicieli był swobodny – mówił poseł Ajchler.

Do tej wypowiedzi odniósł się poseł Jarosław Sachajko, przewodniczący komisji.

- Co do tego, o czym mówił pan poseł Ajchler, to oczywiście w Polsce jest miejsce i na dużych, i na małych, tylko ważne jest to, żeby wszyscy tak samo podchodzili do kwestii kosztów. Niestety, przez wiele ostatnich lat duzi operatorzy uspołeczniali sobie koszty, czyli nie dbali o środowisko. Nacisk na Polskę, czyli robienie z Polski tuczarni, jest spowodowany tym, że Europa Zachodnia zaczęła dbać o środowisko - zauważył. - Muszą ponosić pełne koszty i dlatego na razie próbują produkcję ulokować w Polsce; my powinniśmy również o tym pamiętać. Małe gospodarstwa nie są szkodliwe dla środowiska.

Wiceminister rolnictwa Zbigniew Babalski stwierdził natomiast, że obrót ziemią trwa, a dzierżawy sprzyjają właśnie powiększaniu najmniejszych gospodarstw:

- Obrót ziemią pomiędzy rolnikami, obrót prywatną ziemią w Polsce jest absolutnie swobodny i nie ma tutaj żadnych zatorów. Natomiast dowodem na to, że działamy na rzecz powiększenia gospodarstw rodzinnych, była informacja przekazana na początku posiedzenia przez dyrektora Struziaka, że 97% umów dzierżawy dotyczy powierzchni do 100 ha. A więc jest to właśnie kierunek na powiększanie gospodarstw rodzinnych.

Więcej o sytuacji małych gospodarstw: Małe były piękne?

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (62)

  • 2,5 ha kalafiory 2017-11-01 13:34:12
    Zmiana, że rolnik liczy się od 3h będzie oznaczała, że kolejne miliony Polaków zostanie pozbawione prawa do zakupu ziemi rolnej i takiej dla której nie ma planu zagospodarowania. Im mniej ludzi może ziemię kupić, w tym gorszej sytuacji jest sprzedający. Wszyscy małorolni na starość zostaną z niczym. Dzieci nie dostaną nic, będą musieli się z rodzicami przenieść do miasta. A kto kupi ziemię i to tanio? Bogacze tacy jak np. Szyszko. Rolnicy dają się tej pisowskiej szajce robić w bambuko jak małe dzieci. Słuchajcie dalej księdza, dobrze na tym wyjdziecie, ale nie na tym świecie.
  • ha ha 2017-10-18 18:07:15
    @Strugii sam się przyznał, że on wydzierżawił na gębę ziemię i ją uprawia a właściciele tylko biorą dopłaty. Czyli poświadczają we wniosku nieprawdę, że to jest ich uprawa i tym samym wyłudzają budżetowe pieniądze. To przestępstwo jest ścigane przez prokuraturę z jeszcze większą gorliwością niż wyłudzenie np. kredytu z banku. Bo wyłudzane są pieniądze budżetowe a nie jakiegoś banku. Państwo ostatnio bardzo mocno dba o środki budżetowe nieważne czy krajowe czy europejskie. Ci wszyscy co tak lekko składali wnioski o dopłaty, będą w zębach oddawać pieniądze za pięć lat wstecz. Zobaczą co to znaczy kombinowanie a co to znaczy prawo i sprawiedliwość.

  • Jaśnie Wielmożny 2017-10-18 15:57:06
    @ ha ha; nie strasz nie strasz bo się zesr...., nie ma obowiązku dzierżawy na "papier" umowa ustna ma taką sama "moc" jak papierowa (tylko w razie problemów robią się kłopoty bo jedna strona mówi jedno a druga co innego). Żeby prokurator mógł postawić komuś zarzut wyłudzenia dopłat musiałby udowodnić temu komuś, że nie kieruje osobiście gospodarstwem, nie ponosi kosztów oraz nie czerpie korzyści, a to jest praktycznie nie możliwe. Dla przykładu: kieruje osobiście nie oznacza, że sam wsiadam na traktor i pracuje, mogę "zlecić" to sąsiadowi, ponoszę koszty czyli "płacę" sąsiadowi za wykonaną "usługę" w postaci plonów, które sąsiad sobie sam zbiera, czerpie korzyści czyli sąsiad płaci mi różnice pomiędzy zebranym plonem a kosztem wykonanych "usług". Dlatego też bardzo ważne jest nie podpisywanie żadnych umów bo w razie czego przed sądem jest to słowo przeciwko słowu, ale to raczej w sprawach cywilnych bo prokuratura dobrze zadaję sobie sprawę, że nie ma najmniejszych szans oskarżyć kogoś o wyłudzenie dopłat i nie będzie się ośmieszać przed sądem.
    P.S. Problem zniknie jak rolnicy (ci prawdziwi) przestaną się godzić na bezumowne dzierżawy, dzierżawy za dopłaty. Jak jeden z drugim zobaczą że nikt nie chce ich ziemi to sami zaczną skamleć o podpisywanie umów i ceny spadną.
  • ha ha 2017-10-18 11:30:53
    @strugii możesz donieść do prokuratury i ARiMR na tych co ci dzierżawią ziemię na gębę. Oni zwrócą do budżetu wyłudzone przez lata dopłaty i pójdą siedzieć za wyłudzenie znacznych kwot. Piętnaście ha przez pięć lat to będzie minimum 60000 zł. Tylko uważaj, żeby nadgorliwy prokurator nie zrobił z ciebie członka zorganizowanej grupy przestępczej wyłudzającej z budżetu środki pieniężne w znacznych kwotach. W końcu współpracujesz z tymi przestępcami i pomagasz im w tym zbrodniczym procederze. Dodatkowo obciąża cię, że od lat jesteś świadomy tego przestępczego procederu a nie zgłaszasz tego właściwym organom. Mam nadzieję, że farmer.pl udostępni twój adres IP i prokurator po nitce do kłębka trafi do ciebie.
  • strugii 2017-10-16 15:48:57
    A ja uważam że powinni się wziąć za tych co wyłudzają dopłaty wydzierżawiając ziemię na lewo tzn bez umowy na gębe, siedzi sobie taki w domu, pracuje na lewo, płaci sobie krus bo na papierku ma ziemię a nawet nie wie co jest tam zasiane, a wydzierzawić na papierze nie chce bo się boi czegoś, u nas jest pełno takich sam mam 30ha swoich, do tego 15 dzierżawionych od kilku osób i nikt nie chce dać umowy na dzierżawę nawet jak proponuję 800/900 + równowartość dopłat, i jak tu powiększać gospodarstwo, a potem jak susza czy coś to nici z odszkodowania a za dzierżawe i tak trzeba zanieść, powinni wprowadzić kontrole czy ci pseudorolnicy rzeczywiście uprawiają te grunty
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 107.21.16.70
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Zgłoś swoje propozycje zmian!


Dziękujemy za współpracę!