Jak informuje PAP, dziś rząd zajmie się m.in. „projektem zmian w prawie, które mają ułatwić rolnikom sprzedaż żywności. Rolnicy będą mogli sprzedawać żywność wytworzoną przez siebie z własnych produktów, jej sprzedaż o wartości do 20 tys. zł rocznie będzie nieopodatkowana, a nadzór nad produkcją będzie miała Inspekcja Weterynaryjna. Nowe przepisy mają ułatwić rolnikom produkcję i sprzedaż wytworzonej przez siebie żywności odbiorcom końcowym tj. głównie lokalnym konsumentom.

W ramach handlu detalicznego możliwa będzie, oprócz sprzedaży konsumentom finalnym, również produkcja i przetwarzanie żywności, a więc, np. rozbiór, krojenie i mielenie mięsa, a także wytwarzanie produktów mięsnych, mlecznych, rybnych, czy pochodzenia niezwierzęcego, np. dżemów, soków czy chleba.”

Więcej: Rząd zajmie się projektem ułatwiającym rolnikom sprzedaż żywności

To ostatni dzwonek na zmierzenie się z tą kwestią. Rząd PiS nie umożliwił dotąd rolnikom sprzedaży bezpośredniej, choć rolnicy postulują to od dawna, a protesty tego dotyczące PiS popierał. Przepisy skarbowe zmienia się od początku roku kalendarzowego, mamy zatem najwyższy czas, aby rząd uporał się z tym problemem.

Czas nagli także dlatego, że swój projekt – dużo bardziej daleko idący – już 13 stycznia złożyli w Sejmie posłowie Kukiz’15.

Więcej: Nareszcie zdrowe podejście do sprzedaży bezpośredniej 

Jak dotąd projekt ten został tylko gruntownie i kilkakrotnie zbadany przez sejmowe Biuro Analiz Sejmowych.

Więcej: Żywność od rolnika wciąż na cenzurowanym

                Sachajko apeluje o "odblokowanie" ustawy o sprzedaży bezpośredniej