W poprzednim numerze "Farmera" zajęliśmy się sposobami rozstrzygania, czy doszło do szkody na skutek zabiegów wykonanych na sąsiednich polach i jakie czynniki były tych szkód powodem. Omówiliśmy, jak winien zachować się rolnik poszkodowany na skutek oprysków sąsiada, ale też co powinien zrobić gospodarz niesłusznie o takie szkody posądzany. Najistotniejsze z punktu widzenia interesów pokrzywdzonego, jak i niesłusznie pomówionego, okazują się wówczas opinie biegłych, wysnute na podstawie badań tak roślin na danym polu, jak i sprzętu czy środków do zabiegu użytych. Badania takie może wykonać placówka PIORIN na rozmaitych zasadach - usługowo, na zlecenie danego rolnika, lub też z urzędu, po zgłoszeniu nieprawidłowości. Na mocy ustawowych uprawnień PIORIN może ukarać rolnika grzywną, jeśli potwierdzi złamanie przepisów ustaw o ochronie roślin i środkach ochrony roślin. PIORIN nie dysponuje jednak kompetencjami do przymuszenia sprawcy szkody do wzięcia odpowiedzialności za wyrządzony uszczerbek. Kwestia naprawienia szkody należy do stron, jeśli skłonne są zawrzeć ugodę, bądź do sądu i taki jest finał wielu podobnych sporów.

NA ZASADZIE RYZYKA

Brak ukarania sprawcy w wyniku procedury kontrolnej inspekcji czy wręcz nieprzeprowadzenie w ogóle kontroli przez inspekcję pozostaje bez związku z kwestią odpowiedzialności cywilnej (odszkodowawczej). Prawo cywilne przewiduje dwie podstawowe zasady odpowiedzialności: zasadę winy i zasadę ryzyka. O zasadzie ryzyka traktuje art. 435 § 1 k.c., według którego "prowadzący na własny rachunek przedsiębiorstwo lub zakład wprawiany w ruch za pomocą sił przyrody (pary, gazu, elektryczności, paliw płynnych itp.) ponosi odpowiedzialność za szkodę na osobie lub mieniu, wyrządzoną komukolwiek przez ruch przedsiębiorstwa lub zakładu, chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności".

W zdecydowanej więc przewadze odpowiedzialność rolnika za szkody opierać będzie się na tej właśnie zasadzie. W sytuacji, kiedy rolnik wykona zabieg w taki sposób, że substancja chemiczna zostanie zniesiona na grunt sąsiedni, niebędący celem zabiegu, i wyrządzi szkodę, dla odpowiedzialności owego rolnika wystarczy wykazanie faktu zaistnienia szkody z przyczyn leżących po stronie nieostrożnego gospodarza. Bez znaczenia jest przy tym, z jakich konkretnie przyczyn doszło do powstania szkody - czy była to lekkomyślność, brak wiedzy i doświadczenia czy też niesprawny sprzęt.

Aby wdrożyć odpowiedzialność odszkodowawczą, musi dojść jednak do ustalenia, iż szkoda jest następstwem zastosowania środków ochrony roślin. Pomocna może być w tym opinia PIORIN dokonana w toku postępowania kontrolnego bądź też zleconej usługi badawczej.

Więcej na ten temat znaleźć można w najnowszym (4/2018) numerze miesięcznika "Farmer"

Podobał się artykuł? Podziel się!